Wszystko to sprowadza się do tego co rozumiem pod pojęciem "JA". "Ja' to moja świadomość, tożsamość, pamięć itd. Teraz pytanie czy "JA" może istnieć bez mózgu i ciała. Wydaje się to wątpliwe. Pocieszający jest fakt że jesteśmy efektem ewolucji gwiazd i być może natura oprócz świadomości w homo-sapiens, trzyma dla nas jeszcze jakomś niespodziankę. Np. spotkamy się za 150 mld lat w innym wszechświecie jako kwantowe osobliwości.