Właściwie co mnie to obchodzi. A co my tak bardzo wykształceni Polacy tak naprawdę wiemy o innych krajach, np. Jugosławii, Paragwaju, Turcji, sytuacji na Cyprze etc. Gdyby nas ktoś zapytał o podanie dokładnych nazwruchów społecznościowych w ameryce 30 lat temu, ktoz nas tak naprawdę potrafiłby to zrobić? Niewielu. Dlatego co tu się tak podniecać, że Amerykanin nie wie co to była Solidarność. Co go to tak naprawdę do diabła obchodzi, USA to pięćdziesiąt kilka stanów (no właśnie ile? kto zna na to odp od ręki?), czyli de fakto taj jakby byłóo to ponad 50 krajów, więc z pewnością mają wiele innych rzeczy na głowie niż jakieś tam jedno państewko europejskie i jego historia.
Najważniejsze,że Polacy są wszechstronnie wykształceni i oświeceni a np. na emigracji w Irlandii ogromna część nie potrafi mówić po angielsku.