Czy dinozaury mogły przeżyć wymieranie?2010-08-13 (10:04)
21 Wiek

(fot. 21 Wiek)
W powieści Arthura Conan Doyle'a "Zaginiony świat" pojawia się odizolowany od świata tajemniczy płaskowyż, na którym dzięki specyficznym warunkom przetrwały mezozoiczne dinozaury. A gdyby ten świat przedstawiony nie był literacką fikcją? Amerykański paleontolog odkrył niedawno, że mogły istnieć miejsca, gdzie dinozaury żyły jeszcze przez pewien czas po okresie wymierania.
Na przełomie er paleozoicznej i mezozoicznej istniał gigantyczny masyw lądowy Pangei, sprzyjało to różnicowaniu się kręgowców. Wszystko zaczęło zmieniać się w jurze - rozpoczął się podział Pangei, spostrzec można pierwsze symptomy zwiastujące upadek wielu grup gadów naczelnych. Na pograniczu triasu i jury rozpoczęło się formowanie oceanów, w kredzie nasiliła się aktywność tektoniczna, od Afryki oderwał się Dekan. Mezozoik to epoka dinozaurów, choć już w triasie pojawiły się pierwsze ssaki, a znacznie później ptaki. Niektóre gady (pterozaury) opanowały lot aktywny. Ewolucja bezkręgowców była powolna, wyjątek stanowią głowonogi (amonity i belemnity), dlatego służą jako znakomite skamieniałości przewodnie. Na trias przypadł szczyt rozwoju roślin iglastych, następnie rozpoczęła się ekspansja okrytonasiennych. Pod koniec ery biosferę spustoszyło wielkie wymieranie - Drugi Epizod. Wyginęła niemal połowa morskich organizmów, z powierzchni pogrom usunął dinozaury. Łącznie wymarło bezpotomnie 17 proc. znanych nauce rodzin i aż 45 proc. rodzajów ówczesnych organizmów. Wydarzenie ustępuje skalą zagładzie sprzed 252 mln lat (tzw. Pierwszy Epizod, z przełomu permu i triasu), kiedy to zginęła połowa ówczesnych zwierząt, w tym aż 95 proc. organizmów wodnych. Dotychczas przyjmowano, że żaden dinozaur, nawet jeżeli przeżył katastrofę, nie przetrwał pierwszego piętra trzeciorzędu kenozoiku. Tymczasem pojawiła się teoria, według której nieliczne z nich mogły być jednak świadkami początków ekspansji ptaków i ssaków.
Skąd przyszła zagłada? Wokół każdego z pięciu dużych wymierań toczą się dyskusje co do ich przyczyny. W przypadku zagłady dinozaurów wciąż pojawiają się nowe teorie. Przyjęto, że ich wyginięcie wiązało się z zaciemnieniem Ziemi. Inne przyczyny to m.in. nasilony wulkanizm niszczący warstwę ozonową, zmiany klimatyczne, które stworzyły warunki odznaczające się występowaniem temperatur skrajnych (globalny wzrost temperatur miał doprowadzić do zahamowania funkcji jąder i sterylizacji samców), stopniowa dominacja okrytonasiennych dysponujących nowymi alkaloidami, zmiany opadów atmosferycznych, konkurencja ssaków, podwyższony poziom stresu, wysłodzenie oceanów, epidemia. W zagładę angażowano nawet pioruny. W warstwie K/T, granicznej między kredą a trzeciorzędem, stwierdzono podwyższoną zawartość irydu, dlatego przyjęto, że główną siłą sprawczą Drugiego Epizodu było uderzenie obiektu o rozmiarach zbliżonych do komety Halleya. Na półwyspie Jukatan znajduje się krater Chicxulub, naukowcy wiążą go z impaktem datowanym na późną kredę. Jedynym poważnym kontrargumentem dla hipotezy impaktu jest założenie o wydostawaniu się pierwotnego irydu ziemskiego z wnętrza globu w trakcie erupcji wulkanicznych. W warstwie K/T stwierdzono również ilość sadzy tysiąckrotnie przekraczającą wielkości z warstw innych okresów. Wyniki rozważań wskazują, że aby otrzymać taką warstewkę, musiałaby spłonąć jedna piąta ziemskich lasów. Przypuszczalnie pod koniec kredy jakiś czynnik wywołał gigantyczną falę pożarów, która dotknęła powierzchnie wszystkich ówczesnych lądów.
» Amerykanie przerażeni. Tajemniczy atak choroby w jednej ze szkół!» Pierwszy człowiek z drukowaną żuchwą z tytanu» Clint Eastwood pomaga badać ewolucję mózgu