przez tyle setek lat nikomu nie przeszkadzał celibat, i teraz kiedy kult ciała bierze górę na wszystkimi sferami ludzkiej egzystencji, wszyscy mówią o jego zniesieniu... Zastanówcie się trochę! Ksiądz jeśli ma pełniej służyć ludziom musi skupić się tylko na tym, a nie na problemach sercowych, własnych dzieciach czy problemach w sferze seksu! Sa protestanci, którzy mają rodziny i dobrze. Są księrza godzący się na życie w celibacie i niech tak zostanie. Podejmują świadomy wybór. Skoro im to nie przeszkadza i dalej są chętni, by zostać zakonnikiem, to po co to zmieniać? Bynajmniej jest jakaś równowaga... Pomyślcie najpierw trochę, a potem piszcie.