Czy nie jest to dowodem, na to że gatunek może przechodzic przemiany, które moga się odbic genetecznie na dużej ilości osobników, tworząc coś odrębnego? Bo np. dla mnie jeżeli te koty ze skrzydłami wyposażone by były na dodatek (co jest niewykluczone w przysżłości) w pneumatyczne kości i umiały by latac, to ja bym nie nazwał tego kotem. W przyrodzie wszystko jest możliwe i nie mamy na to wpływu.