logo
Życie na księżycach
2009-09-22 (14:21)
Czwarty Wymiar

fot
(fot. Czwarty Wymiar)


Najnowsze badania wskazują, że w Układzie Słonecznym nie tylko na Ziemi może istnieć życie. Eksperci spekulują, że szczególnie dogodnymi miejscami dla rozwoju organizmów są niektóre księżyce, naturalne satelity planet.
Hipotezy na temat życia na planetach bliskich Ziemi dotyczą jedynie Marsa i Wenus. Inaczej sprawa ma się w przypadku niektórych księżyców gazowych gigantów - Jowisza i Saturna. Na tych mniejszych od naszego globu ciałach kosmicznych panują warunki, w których mogą funkcjonować mikroorganizmy. Wskazówek, że jest to możliwe, pojawiło się ostatnio wiele. Dotyczy to także najnowszych odkryć dokonanych przez biologów na Ziemi.
Na początku czerwca 2009 r. zespół badaczy z Penn State University poinformował o odkryciu mikroorganizmów, które przez ostatnie 120 tys. lat tkwiły pod powierzchnią lodowca na Grenlandii. Kolonie tych maleńkich bakterii znajdowały się na głębokości 3 km. Organizmy przetrwały mimo ekstremalnych warunków: niskiej temperatury, wysokiego ciśnienia i obniżonej zawartości tlenu oraz substancji odżywczych.
Amerykańscy eksperci pracujący pod kierunkiem dr Jean Brenchley stwierdzili, że komórki bakterii z Grenlandii są tak małe, iż przenikają nawet przez filtry mikrobiologiczne. Bakterie te, nazwane Chryseobacterium greenlandensis, są spokrewnione z innymi podobnie małymi bakcylami występującymi w wielu środowiskach na Ziemi.
Zaledwie półtora miesiąca wcześniej zespół naukowców kierowany przez dr Jill Mikucki z Uniwersytetu Harvarda odkrył na Antarktydzie jeszcze dawniejsze mikroorganizmy żyjące w równie ekstremalnych - można powiedzieć - kosmicznych warunkach. Mikroorganizmy te, wraz z całym ich środowiskiem w lodowych głębinach, były odcięte od reszty świata przez miliony lat. Wyniki badań przeprowadzonych przez amerykańskich uczonych nie tylko demonstrują możliwości przystosowawcze ziemskich mikroorganizmów, ale też wiele wnoszą do badań nad istnieniem życia w kosmosie.
Eksperci dr Mikucki przeanalizowali materiał pobrany z tak zwanych Blood Falls - złogów substancji o czerwonym kolorze wypływających z czoła antarktydzkiego Lodowca Taylora. - Podstawowym składnikiem Blood Falls jest woda morska, która trafiła między warstwy lodów Antarktydy w okresie pomiędzy 1,5 a 4 milionami lat temu - wyjaśnia dr Jill Mikucki. - Złogom w lodzie czerwony kolor nadają silnie skoncentrowane tlenki żelaza, czyli zwyczajna rdza.
» Amerykanie przerażeni. Tajemniczy atak choroby w jednej ze szkół!
» Pierwszy człowiek z drukowaną żuchwą z tytanu
» Clint Eastwood pomaga badać ewolucję mózgu

więcejwięcej

Najpopularniejsze
apokalipsa | badania naukowe | duchy | dziwactwa | dziwne zwierzęta | kosmici | wojskowe eksperymenty | znaleziska | religia | niezbadane kultury