Polskie spotkania z UFO2009-09-15 (15:23)
infra

(fot. infra)
Czasami zdarza się tak, że do spotkań z niezidentyfikowanymi obiektami dochodzi tuż pod nosami ludzi - na wielkich osiedlach, przy ruchliwych szlakach komunikacyjnych itp. Dlaczego jednak widzą je nieliczni? Dlaczego również tak wielu świadków tych spotkań mówi o chwilowym wejściu w stan "zmienionej rzeczywistości"? Czy analiza tych zdarzeń może pomóc nam w zrozumieniu natury niektórych spotkań z NOL i ich pasażerami?

(Fot. Infra)
Opowieści o UFO wśród wielu innych kontrowersji, zawierają często trudne do zrozumienia i zanalizowania szczegóły. Świadkowie obserwacji tworów nieznanej techniki czy też nie-ziemskich istot napotykają na nie niekiedy w najmniej oczekiwanych miejscach i warunkach, w których (jak to często określają) nigdy by się niczego podobnego nie spodziewali. Podobnych paradoksów może być znacznie więcej, lecz w wielu przypadkach nie istnieją podstawy, aby nie wierzyć w relacje tych osób, którzy do czasu obserwacji byli normalnymi ludźmi, z pewnością nie myślącymi nawet, jak zareagowaliby w przypadku bliskiego spotkania. Kiedy już do niego doszło, starali się zachować zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie, jednak często okazywało się to niezbyt łatwe.
Istnieją przypadki, w których do bliskich spotkań z UFO czy jego pasażerami dochodzi nie na przysłowiowym "uboczu", lecz tuż pod nosem ludzi, pośrodku wielkich miast, przy ruchliwych trasach komunikacyjnych etc. Przypadków takich jest niezwykle wiele i można przytoczyć ich długą listę, jednak w wielu z nich najbardziej zadziwia to, dlaczego to tylko jeden lub kilkoro świadków mówią o obserwacji, skoro lokalizacja zdarzenia nosiła potencjał do tego, aby incydent stał się zdarzeniem masowym. Tak jednak nie jest, a jeśli nawet, to na drodze pojawiają się pewne problemy.
Klasycznym przykładem może być tutaj incydent z Phoenix z roku 1997, kiedy to nad stolicą stanu Arizona pojawić miał się ogromny pojazd - twór techniki, którego autorów trudno jednoznacznie zidentyfikować. Grupy stojące u źródeł arizońskiego incydentu (czy to istoty pozaziemskie, czy też twórcy wysoce zaawansowanej ziemskiej techniki), pozostają jednakowo nieuchwytne. Przypomnijmy, że zagadki tzw. świateł z Phoenix nie udało się wyjaśnić do dziś i uchodzi ona za jeden z najbardziej interesujących a zarazem kontrowersyjnych i kwestionowanych przypadków ufologicznych ostatniego okresu. Jednym z głównych problemów, na jakie natkniemy się podczas zapoznania z przypadkiem z Arizony jest pytanie odnoszące się do tego, dlaczego skala obserwacji UFO nad Phoenix (notabene piątego co do wielkości miasta USA) nie wpłynęła na jego jasną sytuację, skoro tak wiele osób mówiło o przelocie gigantycznego trójkątnego obiektu, który miał według nich niewiele wspólnego ze sprawą flar, jaka wedle oficjalnego stanowiska miała odpowiadać za to, co pojawiło się na niebie.
» Amerykanie przerażeni. Tajemniczy atak choroby w jednej ze szkół!» Pierwszy człowiek z drukowaną żuchwą z tytanu» Clint Eastwood pomaga badać ewolucję mózgu