Eksperyment ze Scole: obrazy z zaświatów 2009-09-14 (14:19)
infra

(fot. infra)
Czy grupie brytyjskich mediów nadzorowanych przez naukowców udało się uzyskać dowód na istnienie życia pozagrobowego? W 1993 roku w Wielkiej Brytanii rozpoczęto próbę, której celem było uświadomienie współczesnym, że życie po śmierci nadal trwa. W czasie kontrolowanych sesji, które odbywały się w Scole dochodziło do całej gamy zjawisk niezwykłych, takich jak lewitacja, aporty obiektów, materializacje zjaw i przedmiotów, manewry tajemniczych świateł, nagrania EVP oraz tajemnicze fotografie mające dawać nam wgląd w inne wymiary i ich mieszkańców. Co na ten nawał dowodów powiedzieli badacze?

(Fot. Infra)
Seanse spirytystyczne zwykle kojarzą się nam z eleganckim światem międzywojnia lub XIX-wiecznej Europy, gdzie różnego pokroju badacze i media próbowali wspólnie zgłębiać tajniki związku świata realnego z życiem pozagrobowym. Badania nad mediumizmem oraz próbami zajrzenia w zaświaty mają swą długą tradycję, jednakże nasze pierwsze skojarzenia z dwudziestoleciem międzywojennym i salą wypełnioną po brzegi zdumionymi obserwatorami poczynań medium wydają się być przeważające w stosunku do tego, co w badaniach nad mediumizmem nastąpiło po II Wojnie Światowej. Wydawać by się mogło, że epoka ta minęła bezpowrotnie pozostawiając po sobie wielkie nazwiska mediów, teoretyków i badaczy, muśnięte śladem ektoplazmy.
Tymczasem jedną z największych współczesnych kontrowersji otoczony jest tzw. eksperyment ze Scole, który wedle zwolenników jego doniosłego znaczenia stanowi najlepszy dowód na istnienie życia po śmierci oraz możliwości kontaktu na linii nasz i "tamten" świat. Szczególną wartość tego przypadku stanowią bowiem nie tylko opinie naukowców nadzorujących prace mediów, ale i licznych świadków, którzy na własne oczy widzieli powstawanie zjawisk mających uwierzytelniać istnienie świadomych bytów po drugiej stronie egzystencji. Czy jednak udało się znaleźć odpowiedź na pytanie dręczące ludzi od samego zarania ich dziejów?
Posiadanie w sobie żywej iskry odpowiadającej m.in. za samą świadomość jej posiadania a także inne dobrodziejstwa i przekleństwa świadomości zmuszało zawsze do zadawania sobie pytania, co dzieje się, gdy fizyczne ciało gaśnie? Czy owa iskra świadomości, nazywana wedle różnych szkół duszą, duchem czy drugim ciałem również odchodzi w niepamięć, czy też może w jakiś sposób udaje się jej zmieniać swoisty stan skupienia? Wszelkie próby udowodnienia jednej czy drugiej drogi nie są naszym celem - każdy jest w stanie przytoczyć sobie dziesiątki za i przeciw, niezależnie od swego światopoglądu. Tymczasem na scenie pojawiają się nam jednak zdolności poczytywane za nadnaturalne, które wedle wielu są świadectwem na to, że odpowiednio utalentowane osoby są w stanie wchodzić w kontakt ze zmarłymi, a właściwie świadomymi cząstkami ich istnienia. Czy są to jednak tylko twory naszego umysłu, zwodnicze ekstrakty pamięci i niepoznanego do końca mózgu? Dowody i kontrowersje następują jedna za drugą, tak samo jak spirytyści, okultyści, parapsycholodzy i naukowcy niosący ze sobą odpowiednią nomenklaturę i zestaw teorii. Gdzieś między tym wszystkim leżą historie niesamowite, takie jak opowieść o "czwórce ze Scole".
» Amerykanie przerażeni. Tajemniczy atak choroby w jednej ze szkół!» Pierwszy człowiek z drukowaną żuchwą z tytanu» Clint Eastwood pomaga badać ewolucję mózgu