UFO nad Chinami - najnowsze relacje2009-09-09 (12:52)
infra

(fot. infra)
Coraz częściej dochodzą do nas informacje o obserwacjach rzekomych UFO widywanych w Państwie Środka, gdzie do tematu tego zjawiska podchodzi się w sposób szczególnie otwarty. Do najnowszych należą: przypadek zaobserwowania tajemniczego obiektu przez astronomów z Nankinu, którzy zarejestrowali go na 40-minutowym filmie, masowa obserwacja w prowincji Guandong a także liczne inne doniesienia...

Kadr z jednego z popularnych w sieci filmów mających przedstawiać UFO sfilmowane (i tu w zależności od wersji) nad Szanghajem, Pekinem, Hong Kongiem lub innym chińskim miastem. Mimo, że było to dość marnej jakości internetowe fałszerstwo, dotarł on na strony licznych serwisów ufologicznych.(Fot. Infra)
Dzięki Internetowi coraz częściej docierają do nas informacje o obserwacjach NOL-i, które miały miejsce w Państwie Środka. Mimo tego, że są to zwykle dość skąpe w szczegóły informacje, rzucają one nieco światła na wciąż dość egzotyczną dziedzinę, jaką jest chińska ufologia. Nie od dziś wiadomo, że jedną z rzeczy, która różni Chiny od reszty świata jest stosunek do zjawiska UFO.
- Być może ma to coś wspólnego z kulturą, szczególnie chińską. Chińczycy są takimi ludźmi, którzy łatwo wierzą w zjawiska nadnaturalne - powiedział niegdyś pewien przedstawiciel chińskiej organizacji ufologicznej.
Mimo to relacje nie tylko napływają, ale również przedostają się do chińskich a potem światowych mediów. Zainteresowanie zjawiskiem UFO przekłada się także zapewne na zwiększoną liczbę relacji świadków obserwacji, zaś rozwój technologii pozwala na coraz częstsze uwiecznianie ich na zdjęciach i nagraniach.
Problemem pozostaje jednak to, co zawsze stanowi „próg" we wszelich doniesieniach o obserwacjach latających spodków, a mianowicie rzeczowa ocena informacji. Media coraz częściej z radością powtarzają lapidarne doniesienia o obserwacjach „UFO", które potem, po krótkim zainteresowaniu, czeka los milionów podobnych informacji – przejście w stan niebytu.
Sprawa natomiast pozostaje otwarta i żyje własnym życiem. Owe dziesiątki obiektów, o których obserwacjach donosi się każdego tygodnia w Internecie nigdy zapewne nie miały nic wspólnego z kosmosem, nie mówiąc już o pozaziemskich cywilizacjach. Problemu tego ominąć jednak nie sposób, bowiem taka jest specyfika naszych czasów. Pozostaje jedynie liczyć na to, że zaciekawieni danym materiałem odbiorcy nie przełkną, mówiąc kolokwialnie, takiego doniesienia bez zastanowienia i zdadzą sobie sprawę z równania: UFO ≠ zielony ludek. To trudne, tym bardziej, że UFO mocno zadomowiło się w naszej kulturze i świadomości, ale to już temat na osobne dyskusje.
Przejdźmy tymczasem do najnowszych chińskich obserwacji.
» Amerykanie przerażeni. Tajemniczy atak choroby w jednej ze szkół!» Pierwszy człowiek z drukowaną żuchwą z tytanu» Clint Eastwood pomaga badać ewolucję mózgu