
Z tajnego laboratorium wyciekają dane o broni nuklearnej2009-02-13 (13:37)
wp.pl

(fot. wikipedia)
Podczas przeprowadzonej niedawno inwentaryzacji okazało się, iż z laboratorium w Los Alamos w Nowym Meksyku, w którym Amerykanie prowadzą badania dotyczące broni jądrowej, zaginęło w sumie kilkadziesiąt komputerów. Władze laboratorium twierdzą, iż żadne tajne informacje nie zostały skradzione.
W oficjalnym stanowisku Kevin Roark, rzecznik laboratorium w Los Alamos, przyznał, iż komputery zostały skradzione. Jak dodał, osoby zarządzające obiektem muszą dokładniej przyjrzeć się temu, co zawierały twarde dyski, ale jest przekonany, że jedyne informacje, jakie mogły się tam znajdować, to "dane osobowe, zawierające imiona i adresy pracowników - nic, co zaklasyfikowane byłoby jako tajne".
Tylko w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy z laboratorium w Los Alamos zagubionych bądź skradzionych zostało trzynaście komputerów. Rzecznik laboratorium przyznaje, iż zaledwie jeden z nich był dopuszczony do użytku domowego. Potrzebę inwentaryzacji wręcz wymusiła na władzach laboratorium styczniowa kradzież trzech komputerów. W wydanym po tej inwentaryzacji oficjalnym komunikacie stwierdzono enigmatycznie, że "szczegółowy spis mienia zaowocował zmianą wewnętrznej polityki dotyczącej użytku domowego rządowych komputerów."
» Amerykanie przerażeni. Tajemniczy atak choroby w jednej ze szkół!» Pierwszy człowiek z drukowaną żuchwą z tytanu» Clint Eastwood pomaga badać ewolucję mózgu