Artykuł

Zagadka Trójkąta Bermudzkiego rozwiązana! Co ukrywają tajemnicze piramidy?

niewiarygodne.pl 03.06.2013 11:27
Zagadka Trójkąta Bermudzkiego rozwiązana! Co ukrywają tajemnicze piramidy?

Pod wodą w okolicach Trójkąta Bermudzkiego mają znajdować się dwie kryształowe piramidy (fot. Dr Meyer Verlag)

  A A A
Trójkąt Bermudzki, obszar Atlantyku położony w pobliżu Bermudów, jest miejscem tajemniczych anomalii od dłuższego czasu. To tutaj, już od XIX wieku, szczególnie często giną statki i samoloty. Zdarza się, że po jakimś czasie zagubiony pojazd odnajduje się, ale bez załogi. Badacze prześcigają się w pomysłach na wyjaśnienie tych zastanawiających zjawisk. Według niektórych teorii przyczyny są zupełnie naturalne i związane z wybuchami metanu, który powoduje zakłócenia w pracy samolotów i statków. Ale istnieje także inna hipoteza, dużo bardziej zadziwiająca. Co najciekawsze, na jej uzasadnienie z każdym rokiem pojawia się coraz więcej dowodów. Pod wodą w okolicach Trójkąta Bermudzkiego mają znajdować się dwie kryształowe piramidy o nadnaturalnych właściwościach.

Odkrycie zawdzięczamy doktorowi naturopatii, który zajmował się leczeniem niekonwencjonalnym w stanie Arizona w USA. Ray Brown, bo o nim właśnie mowa, był także zapalonym poszukiwaczem skarbów i często wybierał się na wyprawy nurkowe w okolice wysp Bahama. Liczył na to, że znajdzie pozostałości zatopionych hiszpańskich galeonów i podobno kilka razy udało mu się coś odnaleźć. Jednak podczas jednej z wypraw odkrył znacznie więcej, niż przewidywał.

W roku 1970 pojechał wraz z czterema kolegami w okolice Języka Oceanu, czyli rowu oceanicznego na Bahamach. W czasie nurkowania oddzielił się od swoich towarzyszy. Gdy próbował ich dogonić, natrafił na znajdującą się pod nim piramidę. Zauważył, że do budowli prowadzi otwór. Z początku się wahał, ale w końcu zdecydował się wejść. Mimo że nie miał latarki, udało mu się wszystko zobaczyć, w środku było bardzo jasno. Ściany były czyste - bez śladu alg czy ukwiałów, mimo że wszystko znajdowało się pod wodą. Z wierzchołka sufitu o kształcie piramidy zwieszał się natomiast pręt, na końcu którego był umieszczony czerwony kamień. Poniżej, na podłodze znajdowała się rzeźbiona kamienna płyta, a na niej dwie ręce z brązu trzymające okrągły kryształ o średnicy 10 centymetrów. Brown usiłować wyjąć czerwony kamień, ale mu się to nie udało, sięgnął więc po kryształową kulę, która z kolei trafiła do jego rąk bez oporu. Mężczyzna zwrócił się do wyjścia i poczuł, że nie wolno mu już nigdy wrócić do piramidy.

O swoim znalezisku opowiedział dopiero w 1975 roku, czym wywołał niemałą sensację. Udzielał wywiadów w różnych programach i pokazywał kryształ. Jego zdobycz miała niezwykłą właściwość - powiększała energię, która przez nią przechodziła. Dlaczego tak późno Brown zdecydował się opowiedzieć o swojej wyprawie? Bał się, że znalezisko zostanie mu skonfiskowane, więc nie mówił o nim nikomu. Niestety, oprócz kryształu, nie miał na potwierdzenie swoich słów żadnych zdjęć - sprzęt zniszczył sztorm, który spotkał ekipę. Co ciekawe, pozostali członkowie wyprawy zmarli i nikt nie mógł zaświadczyć o prawdziwości słów Browna. Ale nie do końca.

Opowieść Browna potwierdzają badania przeprowadzone przez doktora oceanografii Verlaga Meyera przy użyciu sonaru. Mężczyzna wykrył dwie piramidy znajdujące się na głębokości 2 tysięcy metrów. Trzy razy przewyższają one rozmiarami piramidy wybudowane przez starożytnych Egipcjan. Co jeszcze ciekawsze, ściany mają idealnie gładką i czystą, szklaną powierzchnię. Odkrycie Meyera zostało zweryfikowane przez innych naukowców z Francji i USA. Udało im się zauważyć piramidę, której bok podstawy wynosi 300 metrów, a wysokość 200. Dzięki szczegółowym badaniom mężczyźni odkryli, że na szczycie budowli znajdują się dwa duże otwory, przez które z bardzo dużą prędkością przemieszcza się woda. Może to wywoływać fale i tworzyć wiry odpowiedzialne za tajemnicze zaginięcia w okolicach Trójkąta Bermudzkiego. Na powierzchni pojawia się także mgła, która skutecznie maskuje zbliżające się niebezpieczeństwo.

Polub niewiarygodne.pl na Facebooku

Tagi: trójkąt bermudzki | piramidy

oceń
tak 479 75.79%
nie 153 24.21%

Opinie (607)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Peper2333 2014-04-03 (20:17) 4 miesiące 29 dni 2 godziny i 44 minuty temu

Ludzie , Nie piszcie
Ludzie , Nie piszcie bez sensownych komentarzy.Wiadomo,że nie mógł zejść ponad 2km pod wode.Jak nie mogl zanurkowac to co zrobil ? Poplynal pewnie jakas maszyną. :) Wiecej rozumu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Bronisław Mieczysław 2014-08-18 (22:14) 14 dni i 47 minut temu

Jakim problemem jest weryfikacja istnienia lub nie tych piramid? Przy dzisiejszych technologiach? Jeśli by istniały, to już dawno byśmy o tym wiedzieli. A tak mamy stek bzdur.

odpowiedz

0
0
~ktoś 2014-08-05 (22:46) 27 dni i 15 minut temu

Science Woo...

odpowiedz

0
0
~Bogdan 2014-08-02 (23:13) 29 dni 23 godziny i 48 minut temu

Bajki dla grzecznych dzieci.................

odpowiedz

0
0
~odkrywca 2014-06-27 (10:58) 2 miesiące 5 dni 12 godzin i 3 minuty temu

To może być prawda lecz jak działały te piramidy

odpowiedz

0
0
~nikola 2014-06-26 (13:46) 2 miesiące 6 dni 9 godzin i 15 minut temu

Możliwe że to zwykły zbieg okoliczności że akurat tam są takie wypadki.

odpowiedz

0
1
~Bartek 2014-05-17 (17:18) 3 miesiące 15 dni 5 godzin i 43 minuty temu

to stworzyli ludzie bardzo mądrzejsi od nas i to ukrywaja oni nas stworzyli

odpowiedz

0
0
~filozof 2014-05-01 (20:43) 4 miesiące 2 godziny i 18 minut temu

mysle ze po smierci sie dowiemy wszystkiego dzieją sie takie rzeczy na swiecie ze to szok jak obraz matki boskiej mógł płakac a jednak stwierdzono ze to prawda pózniej zdjecia i filmy wideo z telefonów ufo teraz trójkąt bermudzki dziwne to wszystko dla nas

odpowiedz

4
0
~aers 2014-04-30 (15:33) 4 miesiące 2 dni 7 godzin i 28 minut temu

I do dzisiaj przez 25 lat nikt nie zbadał tych piramid ? Nie spuścili pod wode żadnego robota ?

odpowiedz

7
0
~ja 2014-03-16 (00:04) 5 miesięcy 16 dni 22 godziny i 57 minut temu

ludzie, sami sobie odpowiadacie- jesli nie da nurmowac sie na wiecej niz ponad 40 metrów, to wiadomo, ze czlowiek ten pod woda przemieszczal sie czyms innym skoro udalo mu sie zejsc na 2km w doł. to takie trudne? mniej fejtów więcej rozumu :) jeśli samemu nie da zejść się na 2km to robi się w to inny sposób, głupokowate komentarze na ten temat utwierdzają mnie w przekonaniu, ze Polska ma coraz mniej inteligentną młodzież. ps. chociażby batyskaf jest łodzią podwodną przy pomocy której można zejść kilka km w głąb oceanu :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

regulamin serwisu