Artykuł

Czy za słynnym przypadkiem kontaktu z UFO w Polsce stały służby specjalne?

Artykuł sponsorowany 01.10.2013 12:05
Czy za słynnym przypadkiem kontaktu z UFO w Polsce stały służby specjalne?

Czy jednak w sprawie Emilcina opinia publiczna poznała całą prawdę?

  A A A
10 maja 1978 roku w małej podlubelskiej wsi Emilcin doszło do zdarzenia, które na trwałe zapisało się w archiwach polskiej i światowej ufologii. Przybyła na miejsce ekipa z socjologiem Zbigniewem Blanią na czele po kilku tygodniach bezprecedensowego śledztwa doszła do zaskakującego wniosku.

Zdaniem specjalistów tzw. incydent emilciński, którego świadkiem był prosty rolnik Jan Wolski, stanowił autentyczny przypadek bliskiego spotkania z UFO i jego załogantami. Przez 35 lat opinii tej nikt nigdy nie podważył. Zdarzenie w Emilcinie pozostało najlepiej zbadanym i najbardziej wiarygodnym polskim przypadkiem kontaktu z UFO. Stało się ono również jedynym tego typu wydarzeniem, które doczekało się postawienia mu pomnika.



Czy jednak w sprawie Emilcina opinia publiczna poznała całą prawdę? Z tym pytaniem postanowił zmierzyć się Bartosz Rdułtowski - badacz tajemnic historii, autor wielu książek o zagadkach tajnych broni i utajnionych projektach wojskowych. Efektem jego wielomiesięcznego śledztwa stała się licząca blisko 800 stron książka "Tajne operacje. PRL i UFO".



Co zatem wydarzyło się 10 maja 1978 roku w Emilcinie? Jak stwierdza Bartosz Rdułtowski: "To, co odkrywałem, zapierało mi dech w piersiach! Wyłaniająca się przede mną prawda była bez dwóch zdań SZOKUJĄCA!".

Napisana w formie raportu ze śledztwa najnowsza książka Bartosza Rdułtowskiego wciąga niczym prawdziwy thriller!

Książkę można nabyć tylko w wybranych księgarniach na terenie kraju, lub w sprzedaży wysyłkowej na stronie Wydawnictwa Technol


(fot.mat. prasowe)

Polub niewiarygodne.pl na Facebooku

Tagi: ufo | Emilcin | wojsko

oceń
tak 317 80.46%
nie 77 19.54%

Opinie (202)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~typ 2016-02-13 (19:39) 1 rok 8 miesięcy 8 dni 21 godzin i 39 minut temu

Starszy Pan - rolnik raczej podstawowe wykształceni. Prosty świat. Pole. zwierzątka, gospodarstwo. Jedzie przez las wozem drabiniastym i widzi postacie ubrane w kombinezony a niedaleko od nich obiekt unoszący się w powietrzu. Obiekt przypominający autobus. Chciałoby się pójść tropem Pana Rdułtowskiego i powiedzieć, że człowiek ten powinien uciekać. Wyobraźcie sobie siebie w sytuacji rolnika - Wawrzonka. Widząc dziwny obiekt latający i postacie odbiegające wyglądem od ludzi co byście zrobili? Ja nie wiem ale czuję, że sparaliżowałby mnie strach. Uciekać? A może oni mają broń? Człowiek czuje podświadomie, że oni maja dużą przewagę. Może ich technologia opanowałaby mój umysł i robiłbym to co oni by chcieli. HIPNOZA - bardzo ciekawa forma interakcji ale Pan pisarz powinien najpierw porozmawiać z fachowcem od hipnozy by dowiedzieć się, że nie ma takich możliwości by opanować mózg człowieczy do tego stopnia by wykreować sztuczne wspomnienia. Gruntowne materiały opisujące hipnozę nigdy nie przedstawiły przypadku gdzie człowiek miałby wbudowany w sferę wspomnień nieprawdziwe historie. Hipnoza tak nie działa. Śmierć syna Wawrzonka? Władza ludowa przejęła się, że niby syn popsuł im historie o UFO:)). Normalnie zapyta, Jerzego Urbana czy coś o tym słyszał:)). Uwierzyłem Wawrzonkowi w jego wersję wydarzeń bo człowiek swoim prostym językiem opisał to co widział bez udziwnień. Ten rolnik nie byłby w stanie tego zmyślić. To był prosty chłop. Ja umiem zmyślać takie historię bo interesuje się astronomia i UFO a dziadek był zwykłym niewyedukowanym człowiekiem. On mógł mówić tylko w prosty sposób o tym co widział. Natomiast Pan pisarz może fantazjować. Chciał być detektywem a nie sprawdził swojego ważnego dowodu czyli hipnozy. HIPNOZA TAK NIE DZIAŁA PANIE PISARZU. NIE WIE TEŻ CZY TEN DZIADEK BYŁ PODATNY NA HIPNOZĘ ALE TO JUŻ INNA HISTORIA BO TAK CZY SIAK HIPNOZĄ NIE DA SIĘ WYKREOWAĆ INNEGO ŚWIATA.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~typ 2016-02-13 (20:09) 1 rok 8 miesięcy 8 dni 21 godzin i 9 minut temu

Starszy Pan - rolnik raczej podstawowe wykształceni. Prosty świat. Pole. zwierzątka, gospodarstwo. Jedzie przez las wozem drabiniastym i widzi postacie ubrane w kombinezony a niedaleko od nich obiekt unoszący się w powietrzu. Obiekt przypominający autobus. Chciałoby się pójść tropem Pana Rdułtowskiego i powiedzieć, że człowiek ten powinien uciekać. Wyobraźcie sobie siebie w sytuacji rolnika - Jana Wolskiego. Widząc dziwny obiekt latający i postacie odbiegające wyglądem od ludzi co byście zrobili? Ja nie wiem ale czuję, że sparaliżowałby mnie strach. Uciekać? A może oni mają broń? Człowiek czuje podświadomie, że oni maja dużą przewagę. Może ich technologia opanowałaby mój umysł i robiłbym to co oni by chcieli. HIPNOZA - bardzo ciekawa forma interakcji ale Pan pisarz powinien najpierw porozmawiać z fachowcem od hipnozy by dowiedzieć się, że nie ma takich możliwości by opanować mózg człowieczy do tego stopnia by wykreować sztuczne wspomnienia. Gruntowne materiały opisujące hipnozę nigdy nie przedstawiły przypadku gdzie człowiek miałby wbudowany w sferę wspomnień nieprawdziwe historie. Hipnoza tak nie działa. Śmierć syna Wawrzonka? Władza ludowa przejęła się, że niby syn popsuł im historie o UFO:)). Normalnie zapyta, Jerzego Urbana czy coś o tym słyszał:)). Uwierzyłem Wawrzonkowi w jego wersję wydarzeń bo człowiek swoim prostym językiem opisał to co widział bez udziwnień. Ten rolnik nie byłby w stanie tego zmyślić. To był prosty chłop. Ja umiem zmyślać takie historię bo interesuje się astronomia i UFO a dziadek był zwykłym niewyedukowanym człowiekiem. On mógł mówić tylko w prosty sposób o tym co widział. Natomiast Pan pisarz może fantazjować. Chciał być detektywem a nie sprawdził swojego ważnego dowodu czyli hipnozy. HIPNOZA TAK NIE DZIAŁA PANIE PISARZU. NIE WIE TEŻ CZY TEN DZIADEK BYŁ PODATNY NA HIPNOZĘ ALE TO JUŻ INNA HISTORIA BO TAK CZY SIAK HIPNOZĄ NIE DA SIĘ WYKREOWAĆ INNEGO ŚWIATA.

odpowiedz

28
8
~UPADŁ POMNIK POLSKIEJ UFOLOGII 2013-10-24 (12:29) 3 lata 11 miesięcy 28 dni 4 godziny i 49 minut temu

Zadziwiająca jest dla mnie reakcja środowiska ufologicznego na książkę Bartosza Rdułtowskiego "Tajne operacje - PRL i UFO". 1) Portal INFRA - milczy. 2) Fundacja Nautilus - milczy. 3) Na Progu Nieznanego - milczy. 4) Pan Arkadiusz Miazga na swoim blogu - milczy. 5) Pan Robert Leśniakiewicz na swoim blogu - milczy. 6) Pan Janusz Zagórski na swoim blogu - milczy. Wszystkich chyba zupełnie przytkało! Ja rozumiem, że z zaprezentowanym w książce materiałem dowodowym ciężko polemizować. Rozumiem też, że dla polskiej ufologii upadek wiarygodności historii UFO z Emilcina to ogromny cios. Ale chyba warto uczciwie o sprawie napisać i przyznać się, że to już koniec Emilcina! Udawanie, że nic się nie stało to wyraz zupełnej słabości i ignorancji tego środowiska. W końcu z dnia na dzień UPADŁ POMNIK POLSKIEJ UFOLOGII. A wraz z nim również autorytet kilku osób. Zobaczymy, czy o odkryciach Rdułtowskiego w kwestii Emilcina napiszą "Czwarty Wymiar", "Nieznany Świat", "Enigma"? I co napiszą???

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

14
3
~Patrząc z boku 2014-04-17 (21:56) 3 lata 6 miesięcy 4 dni 19 godzin i 22 minuty temu

Po przeczytaniu na kilku forach informacji o nowej książce dotyczącej Emilcina postanowiłem ostatecznie spłukać się z kilkudziesięciu złociszy i książkę nabyć. Opinie na forach różne. Jedni zachwalają inni krytykują. Ot - polskie piekiełko. Zdecydowałem, muszę samemu zobaczyć, co też Rdułtowski odkrył? Książkę, gdy już zacząłem czytać, to pochłonąłem w cały weekend. Zmuszać się nie musiałem, bo napisana bardzo sprawnie i ciekawie. Autor opisuje śledztwo i robi to tak, że trudno nie chcieć dowiedzieć się co jest dalej. Czy odkrył coś nowego? Tu spotkała mnie ogromna niespodzianka. Wbrew opiniom wypisywanym na portalach ufologicznych przez garstkę (zapewne kilka) osób, dla których historia z Emilcina to pewnie relikwia, Rdułtowski dokonał swoim śledztwem nie tylko postępu w tej historii. Śmiem twierdzić, że on ją faktycznie wyjaśnił! Najważniejsze było dla mnie to, że mogłem spojrzeć na przypadek z Emilcina w sposób nowy. Rdułtowski dotarł do oryginalnych nagrań Pana Blani z jego przesłuchań z 1978 roku. Te nagrania w sposób bezsporny - dla mnie - dyskwalifikują wiarygodność Pana Zbigniewa Blani oraz Adasia Popiołka i jego Rodziców. Nie rozumiem, jak polscy ufolodzy mogą te fakty ignorować? Chyba tylko z czystej zawiści i nienawiści do Rdułtowskiego, za to, że dotarł do tak kompromitujących ich ufologiczne sacrum materiałów. Książka Rdułtowskiego to nie tylko przełom w zagadkowości incydentu w Emilcinie. Dla mnie jest to publikacja, która każe zadumać się na całą ufologią i innymi pokrewnymi pseudonaukami. I pewnie temu, że co sprytniejszy Czytelnik zda sobie s tego sprawę, ufolodzy tak bezpardonowo zaatakowali jego publikację. Tylko czy to coś zmieni. Przecież każdy, kto przeczyta tę książkę, a nie ma klapek na oczach, może wyciągnąć tylko jeden wniosek. Emilcin to kit! Nie było tam żadnych kosmitów!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

22
3
~profesor 2013-10-19 (00:41) 4 lata 3 dni 16 godzin i 37 minut temu

Od lat uważałem ufologie za żart, a nie naukę. Mogę się tylko cieszyć, że oto najbardziej wypieszczony, jak przekonywali ufolodzy, przypadek z Polski okazał się nieprawdziwy. A najbardziej mnie cieszy to, że osoba (Pan Blania) uważana dotąd za wiarygodnego badacza, okazała się kimś zupełnie innym. Czekam z niecierpliwością na nieudolne i z góry skazane na niepowodzenie próby reanimowania przez ufologów wiarygodności zdarzenia w Emilcinie. Czekam też z niecierpliwością, kiedy Fundacja Nautilusa zabierze głos i przyzna oficjalnie - tak, nie mieliśmy racji, zostaliśmy zmanipulowani. W Emilcinie nie lądowali kosmici. To mistyfikacja! Ciekawi mnie, których polskich ufologów będzie stać na taki rachunek sumienia i uczciwość? Ciekawi mnie też, jakie wnioski zostaną z tej sprawy wyciągnięte na przyszłość. Poza tym oczywistym - że ufologia to nie nauka tylko rodzaj wiary.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

9
0
~Piotr 2014-05-21 (18:26) 3 lata 5 miesięcy 22 godziny i 52 minuty temu

Ja przeczytałem książkę i szczerze, bardzo fajna, ciekawa książka! Czyta się ją jednym tchem:), ale czy ona rozwiązała tajemnicę Emilcina? Moim zdaniem nie.Autor sam wysuwa wniosek o hipnozie Wolskiego, ja jakoś w to nie wierzę, moim zdaniem coś tam wydarzyło się naprawdę ale czy to byli kosmici czy jakaś podpucha?Tego już nigdy się nie dowiemy, bez głównego bohatera tego wydarzenia. Ale książkę i tak polecam.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
1
~Dociekliwy 2014-05-15 (21:47) 3 lata 5 miesięcy 6 dni 19 godzin i 31 minut temu

Sprawa głośnej książki "Tajne operacje. PRL i UFO" Bartosza Rdułtowskiego ma swój ciąg dalszy. Autor opisuje go na swoim blogu w znamiennie brzmiącym wpisie: "UFO, Emilcin i klapki na oczach". Warto przeczytać. Zwłaszcza ciekawa jest opisana tam historia pewnego ufologa :-)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

5
13
~dominik 2014-05-09 (22:01) 3 lata 5 miesięcy 12 dni 19 godzin i 17 minut temu

Kupiłem na Allegro przeczytałem i mogę ją w piecu spalić, to bajki nie fakty, liczyłem na coś innego sromotnie się zawiodłem. Panie Bartku głęboko się rozczarowałem tym razem pomimo, że nie jestem ''wierzącym'' w UFO.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

12
21
~samuraj 2013-12-26 (20:53) 3 lata 9 miesięcy 25 dni 20 godzin i 25 minut temu

Szanowni Państwo, jestem właśnie na ukończeniu lektury i prawdę mówiąc dla mnie nic tam nie wyjaśniono. Z jednej teorii spiskowej zabrnięto w drugą - dotyczącą hipnozy. Gdyby jej zastosowanie było tak łatwe i proste do wykorzystania nawet przez laików w tej dziedzinie to dlaczego SB jej nie stosowała na masową skalę w ośrodkach internowania na przykład? Książka pomimo tego jest dobra, nawet bardzo dobra, a przeprowadzone śledztwo budzi podziw jednak nic w ten sposób nie osiągnięto, nic nie wyjaśniono, a tylko pojawiła się seria niewiadomych. Nie podobało mi się również potraktowanie Pani Kingi - siostry Pana Blani, która nie usłyszała od autora książki o czym dokładniej ona będzie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

15
5
~Ozz 2014-01-24 (21:51) 3 lata 8 miesięcy 27 dni 19 godzin i 27 minut temu

Zajściem w Emilcine interesuję się od 35 lat. Zawsze uważałem, że relacja Jana Wolskiego to przypadek bardzo wiarygodny. Ale książka Pana Rdułtowskiego sprawiła, że zdecydowanie zmieniłem zdanie. Nie myślałem, że dożyje momentu, gdy ktoś opublikuje tak wartościowe i wiele wnoszące do tej sprawy informacje. Wychodzi na to, że Pan Blania bardzo tendencyjnie prowadził swoje śledztwo, na świadkach wymuszał zeznania potwierdzające jego ufologiczną wersję wypadków, a co najgorsze, niemal od początku miał świadomość, że historia Wolskiego jest nieprawdziwa. Rdułtowski wykonał kawał świetnej roboty. "Tajne operacje - PRL i UFO" to książka bardzo ciekawa i wartościowa. Najważniejsze jest dla mnie to, że końcowe wnioski autora są logiczne, spójne i po raz pierwszy całościowo tłumaczą rzekomą zagadkowość całej historii. Z lektury kilku forów ufologicznych widzę, że dla pewnych osób (ufologów), książka ta jest zwyczajnie za mądra i nie są w stanie jej zrozumieć. Albo też nie chcą przyjąć do wiadomości płynących z niej wniosków, które niweczą ich ufologiczne przekonania. Mnie Bartosz Rdułtowski przekonał, że Emilcin to mistyfikacja.

odpowiedz

regulamin serwisu