Artykuł

Krok od poznania jednej z największych tajemnic i zagadek ludzkości. Mamy wzór!

niewiarygodne.pl 25.06.2013 13:37
  A A A
Na temat Manuskryptu Voynicha powstało wiele hipotez. Wg niektórych badaczy jest to tajna księga templariuszy, gdzie opisano ich sekretne praktyki magiczne i lokalizację ukrytych skarbów. Inna koncepcja mówi, że to święta księga Katarów, która przetrwała rozprawę Kościoła z tą sektą. Inni twierdzą, że Manuskrypt Voynicha jest zaszyfrowanym kompendium wiedzy jakiegoś alchemika, czy uczonego, na przykład Rogera Bacona. Fizyk z Yale, dr W. Benett stwierdził w 1976 r., że tekst wykazuje pokrewieństwo z językami Polinezji, a wg brazylijskiego uczonego J. Stolfle, może to być fonetyczny zapis w języku chińskim.

Polski ślad

Historię tajemniczej księgi naznaczył też polski akcent - badaniem rękopisu zajął się Zbigniew Banasik, lingwista amator spod Wrocławia. Jesienią 2003 r. ogłosił on, że złamał kod Manuskryptu Voynicha. Wg Banasika, rękopis to swoiste vademecum jakiegoś szamana, a powstał dawniej, niż dowodzą analizy radiowęglowe, bo pomiędzy XIII w. p.n.e., a III w. n.e. Banasik stawia na IV stulecie p.n.e. - Porównując różne alfabety i języki stwierdziłem, że istnieje duże podobieństwo do języka mandżurskiego - oświadczył Banasik w wypowiedzi dla mediów. - Udało mi się odczytać alfabet, 45 liter, z czego jednej nie znalazłem w tekście, oraz zgodność ponad 50 słów z językiem mandżurskim.

Na tym jednak skończyły się rewelacje Zbigniewa Banasika. Badacz zamilkł - całego tekstu nie odczytał. To już zadanie dla kolejnych pokoleń badczy.

ac/niewiarygodne.pl

Polub niewiarygodne.pl na Facebooku

« poprzednia 1 2 3 z 3

Tagi: manuskrypt Voynicha | Voynich | Marcelo Montemurro | Plos One | Zbigniew Banasik

oceń
tak 72 59.5%
nie 49 40.5%

Opinie (113)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
1
~Tukan 2013-09-08 (03:41) 7 miesięcy 15 dni 15 godzin i 41 minut temu

Manuskrypt to opis Shambali, roślin znajdujących się tam oraz praktyk tam stosowanych. Pytanie, kto naprawdę stworzył ten rękopis i jak dostał się w niepowołane ręce. Może nie jesteśmy jeszcze gotowi aby go przetłumaczyć?

odpowiedz

8
3
~wandaluzja.com 2013-06-25 (17:23) 9 miesięcy 29 dni 1 godzinę i 59 minut temu

Wszystkie rośliny są EGZOTYCZNE, co wspiera pogląd, że jest to dialekt chiński w zapisie fonetycznym. Zidentyfikowano 2 rośliny pochodzenia amerykańskiego, co dało asumpt do twierdzenia, że manuskrypt powstał po Kolumbie, ale badanie C-14 wskazało POCZĄTEK XV wieku. To zakwestionowano jednak „ewenementalnym” rysunkiem Bramy zamku mediolańskiego z połowy XV w., co dało znowu asumpt do przypisywania manuskryptu Budowniczemu tej bramy, o którym wiadomo, że po ukończeniu dzieła wyjechał do Konstantynopola i słuch po nim zaginął. Ja to wytłumaczyłem, że narzeczona króla polskiego Bona Sforca wzięła manuskrypt za Zielnik w nieznanym języku i kazała go SKOPIOWAĆ z Bramą zamku mediolańskiego jako Metryką. Z tej racji manuskrypt powinien być w archiwum Jagiellonów w Mińsku, które powinno być ukryte przed Chowańskim, który jeśli nie wysłałby archiwum do Moskwy to by spalił. W r. 1661 Moskale uciekając przed Czarneckim wysadzili pałac Królewski w Wilnie a w Mińsku to chyba nie, choć nie wiem gdzie był, ale chyba pozostałością pałacu królewskiego jest tam Stary Rynek, jak w Sieradzu i Knyszynie? Wszystkie bowiem dane o praskich dziejach manuskryptu są dywagacjami a jezuici nie wypuściliby z rąk takiego rarytasu. Ja połączyłem manuskrypt Wojnicza z Kodeksem Yale, jako ARCHIWALNĄ KOPIĄ załącznika Rozkazu Dalszej Podróży Odkrywczej po złożeniu przez Jana Skalskiego Raportu królowi w r. 1471 o odkryciu Nowej Fundlandii i Ujścia Rzeki Świętego Wawrzyńca - czyli że oba kodeksy powinny pochodzić z tego samego archiwum. Raportu Skalskiego z r. 1476 szukano 200 lat, ale znalazłem go OD RAZU w r. 1966. - Pytam się więc po raz Któryś, z Którego raportu Skalskiego pochodzi zegar okrętowy na Wawelu? bo jeśli nie otrzymam odpowiedzi to uznam go za Raport Beneki z pochwycenia Edwarda IV i lorda-majora Londynu, za których londyńska City zapłaciła 4 miliony grzywien srebra okupu. Na Pasji Memlinga, z prezentowaniem Edwarda ludowi Gdańska jako Chrystusa Ubiczowanego, tego Zegara nie ma, ale Prezentacja była po Raporcie. Z niektórymi wnioskami badacza manuskryptu, Zbigniewa Banasika z Wrocławia się zgadzam.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

3
4
~rudek 2013-06-29 (23:57) 9 miesięcy 24 dni 19 godzin i 25 minut temu

za take gupoty POsle na was seryjnego samobuja

odpowiedz

6
1
~WIelkie Gie i nic poza tym 2013-06-29 (05:22) 9 miesięcy 25 dni 14 godzin i 1 minutę temu

Moze mi ktoś streścić w kilku zdaniach, o co chodzi autorowi? Straszny bełkot. Po kilku akapitach nie wyszedłem nawet z wprowadzenia. Po następnych kilku nadal nie dowiedziałem się o co chodzi, co to za manuskrypt. Kogo wy tam zatrudniacie? Jak znam życie, to płacicie autorom od ilości znaków i stąd takie głupoty. Tylko dlaczego drukujecie tego typu kompromitujące bzdury? Podzieliliście to gie na 3 strony. Klikania więcej będzie? Okazuje sie, że nie zawsze. Nikt was nie będzie traktował poważnie i ludzie nie będą tu wchodzic, bo obrażacie inteligencję czytelnika.

odpowiedz

4
9
~*** 2013-06-26 (15:17) 9 miesięcy 28 dni 4 godziny i 5 minut temu

Dlaczego na tej stronie od dluzszego czasu sa umieszczane tak nudne artykuly? Az sie czlowik senny staje jak takie cos czyta

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
2
~metody11 2013-06-26 (13:13) 9 miesięcy 28 dni 6 godzin i 9 minut temu

Malowanie go odstresowywało. Czuł presję, ponieważ robił to pod przymusem chciał, aby zielnik trafił w powołane ręce, a nie w te władcze, żądne nieśmiertelności za pieniądze. Kochał rośliny. Marzył, by zielnik pozostał u niego. Tak się jednak nie stało. Ale po śmierci władcy – nie dorobił się potomka, choroba go wykończyła. Nie zalecał się do rad w skrypcie Wojnicha, gdyż nadworni lekarze nie rozumieli wiedzy w niej tam zawarte. Choć Była to encyklopedia, zielnik, przepowiednia, i przewodnik leczniczy w jednym. Zielnik opisywał właściwości rośliny, Encyklopedia – katalogowała nazwę, występowanie, opis teoretyczny, część medyczna – dozowanie i robienie różnych mieszanek, astrologia – zajmowała się wyjaśnieniem, kiedy, co zażywać, aby uzyskać zdrowie, bądź najbardziej efektywną płodność. Zielarz był zastraszony całą sytuacją. Wolne życie się dla niego skończyło. Żył w więzieniu, jako niewolnik władcy. Dokończył księgę. Skrupulatnie pisał rok.! Strona mniej więcej jeden dzień plus przerwy czy rysunki. Zielnik powstał 1400 rok. Autor sam wymyślał znaki, które stworzyły język. Spółgłoski – 2 znaki. Samogłoska – 1. Czasami sylaby są w znakach. Jednak autor wiedział, co pisał, znaki się powtarzają Język jednak jest skomplikowany – połączenie starego hiszpańskiego z włoskim i łacińskim. Trochę dialektu. Zielarz nie chciał wyjawić szyfru, gdyż wiedział, że będzie zastraszony. Po śmierci władcy zielnik dostał prawdziwy zielarz i on potrafiło odczytać. Zatem specjalnie dla zielarzy jest ta wiedza zrozumiała i odczytywalna bez klucza. Klucz nie jest na kartce i nie jest przepisanym alfabetem i do niego znaki Miasto proste, biedne, Izba na odludziu, od zgiełku, zielarz nie brał uczestnictwa w ważnych społecznych wydarzeniach. Był spokojną osobą, zrównoważoną, nie szukającą poklasku. Hipnotyzer metody11 Medium Karolina G.

odpowiedz

2
3
~metody11 2013-06-26 (13:12) 9 miesięcy 28 dni 6 godzin i 10 minut temu

Regresja hipnotyczna (Wojnicha). Poszłam do momentu tworzenia zwoju Wojnicha. Autor- zielarz Montezjusz został siłą zmuszony do spisania swojej wiedzy dla władcy Wilhelma I. Był znachorem, gardził nim władca, jednak po kryjomu cenił wiedzę, efektywność zielarza. Jednak na tyle był gbur i zarozumiały, że nie pozwolił leczyć siebie, a zwołał nadworną eskortę lekarzy, którzy przytłumieni wypełniali ciemno wskazówki zielnika Wojnicha. Udawali, że coś wiedzą, gdy tak naprawdę nic nie wiedzieli. Potrzymali grę obłudy. Przygotowywali wywary, sproszkowane zioła, tabletki dla władcy. Wilhelm chciał długowieczności i zapewnienie sobie panowania, ciągłości, dlatego księga robiona dla niego zwiera też wskazówki, kiedy najlepszy czas jest na płodność. Dla władcy niesłychanie mocne i ważne było utrzymanie ciągłości rodu, bo to stanowiło miedzy innymi też o długowieczności, ale i potędze męskiego członka. Władca chciał również uwolnić się od wszelkich chorób. Wierzył, że zioła mu to zapewnią i wiedza najznakomitszego zielarza. Dlatego uwięził zielarza. Odizolował go w jego chacie, zamurował drzwi. Zielarz nie miał jak wyjść. Siedział w swoich dwóch izbach. Jednej nocnej, pustej, z drewnianą amboną, a której była księga i nikłą lampką. A drugą – pracownią, gdzie stał wielki stół, na którym były roślinny doniczkowe, które hodował, kartki, pergaminy, które sklejał i używał do tej księgi. Wszystko opłacał król, więc Księga robiona była z najlepszych materiałów. Na stole znajdował się słoiczek z klejem i pędzelkiem i farby, kolorowe proszki, które rozcieńczone dawały konsystencje kolorowej wody, ale ona barwiła papier na odpowiedni kolor. Zielarz dokładnie studiował rośliny, rysował ich wygląd i anatomię. W pierwszej części opisywał gatunek. Sam nazywał te rośliny, bowiem nie miały one nazwy. Były te hodowane przez zielarza, jak i zwykłe chwasty i te znalezione na pobliskiej łące nieopodal. Typowa roślinność rosnąca przy domach, schodach w tamtych czasach. CDN.

odpowiedz

2
0
~spisek 2013-06-26 (11:10) 9 miesięcy 28 dni 8 godzin i 12 minut temu

Macyarevich i Voynich - prawdziwe legendy

odpowiedz

3
1
~fiki 2013-06-25 (17:55) 9 miesięcy 29 dni 1 godzinę i 27 minut temu

Ja i moi znajomi pragną dostać normalną emeryturę z pieniędzy które wpłacali na ZUS i OFE! Ale to w tym kraju podobno już jest nieosiągalne !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
3
~SineQ 2013-06-26 (10:27) 9 miesięcy 28 dni 8 godzin i 55 minut temu

przynajmniej tą encyklopedią między nogami zapełnisz to czego ci brakuje..

odpowiedz