"

Artykuł

Wizje z łoża śmierci

infra 30.11.2009 10:54
Wizje z łoża śmierci

Także nauka próbowała zająć się zjawiskiem śmierci (fot. sxc.hu)

  A A A
Podobne historie zna niemalże każdy z nas. Umierające osoby często mówią albo o odwiedzinach znanych im zmarłych, albo o bezpośrednich wizjach tamtego świata. Czy jednak te opowieści mogą o czymkolwiek świadczyć? Zjawisku temu postanowił przyjrzeć się dr Karlis Osis, który rozpoczął gromadzenie danych dotyczących przypadków przedśmiertnych wizji. Badając przypadki z USA i Indii doszedł do ciekawego wniosku - mimo odmienności, wizje zachowują często podobną charakterystykę i nie zawsze dają się wytłumaczyć za pomocą naukowych teorii.



M.Schmicker, The Best Evidence (fragment)

Wizje z łoża śmierci połączone z innymi badaniami nad kwestią życia po śmierci ukazują nam opartą na faktach, racjonalną i z tego powodu rozsądną wiarę w zaświaty.

K.Osis & E.Haraldson

Śmierć to uniwersalna tajemnica, z którą człowiek zmuszony jest radzić sobie od początku swego istnienia na planecie. Do tej pory większość ludzi i kultur na świecie zaakceptowała pogląd mówiący o trwaniu życia po śmierci w takiej, czy innej formie. Ale u podstaw życia pozagrobowego nie leżą wyniki naukowych badań a wiara. Ludzie wierzą w zaświaty z racji tego, że poglądy religijne w tej kwestii wspierane są od wieków opowieściami o spotkaniach z duchami zmarłych osób. W dodatku do tego nawet dziś w niektórych kręgach i stowarzyszeniach pojawiają się media lub "kontaktowcy" (szamani, duchowni, mistycy oraz media etc.), którzy mówią o swoich możliwościach komunikacji ze zmarłymi, do których często dochodzi w czasie transu.

Wiarę wspierają także inne czynniki. Niekiedy natrafiamy również na opowieści dzieci, które swoim zdumionym rodzicom opowiadają o szczegółach z ich rzekomego wcześniejszego wcielenia. Z biegiem czasu pojawiły się także opowieści o wizjach z łoża śmierci, skąd umierający dostrzegali ową "drugą stronę" - świat, w którym przebywali ich nieżyjący krewni lub przyjaciele. Od XX wieku medycyna zaczęła wyrywać ludzi ze śmierci i to dosłownie, także w przypadku tych osób, u których przestawały funkcjonować kluczowe organy. Niektórzy z pacjentów mówili o doświadczaniu stanów bliskich śmierci (NDE) i odwiedzaniu innych rzeczywistości, gdzie często spotykają swych zmarłych krewnych.

Jednakże nawrót racjonalizmu i sceptycyzmu w czasie XVIII stulecia, odkrycia Darwina oraz współczesna wiedza o pracy umysłu i ciała rzuciły cień na liczne opowieści o ludzkich przeżyciach powiązanych ze śmiercią. Nauka wymagała czegoś więcej aniżeli opowiastek w celu "udowodnienia" zjawiska życia po śmierci tym bardziej, że współcześnie przyjęła ona materialistyczną filozofię. Ta mówi, że świadomość nie może istnieć ani funkcjonować bez ciała, bowiem świadomość to nic innego jak elektrochemiczna pochodna organu jakim jest mózg. Gdy mózg umiera na zawsze znika z nim również świadomość. Człowiek to zatem prawdziwy cud natury, jednakże w gruncie rzeczy jest niczym więcej niż zbiorem atomów - bardziej górnolotną częścią materii.

Jednak z dala od laboratoriów, na obszarze, gdzie żyje większość ludzi sugeruje się coś innego. Mózg to znacznie mniej niż świadomość, która może kontynuować swe funkcje nawet po śmierci ciała fizycznego, zaś zmarli mogą komunikować się z żywymi i vice versa. Człowiek według powszechnych wierzeń posiada zatem w sobie to, o czym mówi większość religii - niematerialną "duszę" lub "ducha".

1 2 3 4 5 6 z 7 następna »

Tagi: śmierć | badania naukowe

oceń
0
0
Podziel się
 

Zobacz więcej w serwisach WP

Wiadomości

Pytamy.pl

Sport

 


Opinie (30)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Satyr [2009-12-01 17:39]

Wątpliwośc znikną
Można by długo pisać i przekonywać używając różnych argumentów. Wszystkim ciekawym jak to naprawdę wygląda proponuje przeczytanie następujących książek: Wędrówka dusz - Michael Newton, Życie po śmierci - Neville Randall, Dalekie podróże i Najdalsza podróż - Robert Monroe. Jak przeczytacie te pozycje, to już nie będziecie mieli żadnych wątpliwości. Zupełnie różne źródła informacji a same informacje wszędzie jednakowe. Można by do tego dodać staroć z przed ~100 lat - Spirytyzm - Allan Kardec. Wniosek jest taki - jesteśmy duszą nieśmiertelną, która poprzez reinkarnację wędruje z ciała do ciała - prawie w nieskończoność. Przy każdej inkarnacji doświadczamy amnezji dotyczącej naszej tożsamości, ale ogólnie nie jest tak źle. Wszystko można sobie przypomnieć podczas seansu hipnozy...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~dany [2010-10-29 18:39]

wierzę, inaczej bym zwariował...
Mój synek miał tylko sześć lat... W przedszkolu miał religię. Na kilka dni przed śmiercią gdy kładłem Go spać zapytał:"Tatusiu, a czy jest niebo?", odpowiedziałem:"Tak syneczku, jest niebo", zapytał więc:"A czy my trafimy do nieba?", powiedziałem:"Tak, każdy dobry człowiek trafia do nieba", pytał dalej:"A czy ty tatusiu też trafisz do nieba?", odpowiedziałem:"Myślę , że tak syneczku. Trafię do nieba, lecz pójdę tam pierwszy i będę na Ciebie czekał", wtedy powiedział"Ale ja cię nie puszczę tatusiu, bo pół świata będzie słyszało jak będę za Tobą płakał"... Nigdy już nie dotknę Jego włosów i nie poczuję zapachu Jego ciała, ale widuję Go w snach, czasami słyszę w nich, że jestem najważniejszy i że kocha mnie najbardziej na świecie. Nawet jeśli to tylko sen, wytwór wyobrażni a nie próba kontaktu, jakże ogromne ma znaczenie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Jarosław [2011-08-27 22:39]

Kiedy twoje serce przestanie bić, nie wyobrażaj sobie, że istota rozpadnie się niczym bryła, lodu; która upadła na kamienie górskiego potoku. W rzeczywistości odniesiesz wrażenie jakbyś się zamienił lub przeszedł w jakąś inną, ,obcą tobie postać. W jakiś dziwny i nie wytłumaczalny sposób,będziesz szczęśliwy i zadowolony..Ogarnie cię zrównoważenie i spokój,leżący daleko poza naszymi codziennymi śmiesznostkami,które nazywamy dzisiaj kłopotami . Kłopoty te,łzy i cierpienia pozostaną na twym łożu śmierci jak kupa niepotrzebnych, nie ważnych łachmanów. Zaczniesz jak by wydzielać jasną ,radosną światłość. I wówczas na twej drodze stanie ktoś,kto będzie tam oczekiwał ma twe przybycie i kto zajmie się twoja osobą z całym oddaniem i sercem. Jeśli za życia posiadałeś rodzeństwo lub rodzinę,która odnosiła się do ciebie w sposób życzliwy i z miłością i jeśli te uczucie polegało na wzajemności , stanie owa istota,o której wspomniałeś ,jak żywa (oczywiście jeśli już nie żyje w ziemskim znaczeniu tego słowa)przed tobą. Istota ta będzie promieniowała szczególnym,osobliwym,nieziemskim blaskiem,nieznanym ci dotychczas .Jeśli sytuacja będzie wymagała fachowej umiejętności ,zobaczysz kogoś, kogo sobie wyobraziłeś w twoich uczuciach religijnych. Kimkolwiek był by ten osobnik, nieznany ci,zmieni on twoją osobowość. Będzie emanował i wydzielał jakąś nieznaną ci energie,która tobą zawładnie. Owe spotkanie będzie najwspanialszą chwilą twego życia... Będziesz miał wrażenie jak byś dokonał czegoś wspaniałego ,niespotykanego. Ogarnie cię uroczy nastrój, jak podczas patriotycznej manifestacji... To, czego doświadczysz,będzie tak wzniosłe i wielkie , iż niczym staną się twoje dotychczasowe wzruszenia. Wszystko to zresztą nie sposób opisać słowami,w które nasz języki są tak ubogo wyposażone. Może słowa:wielkość i światłość, miłość coś ci powiedzą o tym, co na ciebie czeka po tamtej stronie życia. Gdzie kol wiek rzucisz okiem, tam wszystko będziesz oglądał w innych barwach, a twój stosunek do wszystkich ziemskich przedmiotów stanie się zupełnie inny, .obojętnym okiem będziesz patrzył na wysiłek lekarzy i pielęgniarek, zabiegających o przywrócenie cię do życia,, do ich świata. Będziesz wiedział że jest to bez celowe ,że to nic nie da. Odniesiesz tak charakterystyczne w tej sytuacji wrażenie ,że wszyscy są zajęci ratowaniem ciała, które już ciebie właściwie nic nie obchodzi i jest ci całkiem obce. Jęki ,szlochy i rozdzierające serca lamenty rodziny, a nawet najbliższej, będziesz uważał za śmieszne, dziecinne i naiwne. Wszystkie twoje doczesne ambicje,pragnienia i dążenia,obowiązki wobec innych, twój ulubiony zawód ,twoja kariera,na której ci tak zależało i do zrobienia której dążyłeś tak konsekwentnie, staną się dla ciebie nagle nieważne i nieistotne ,jak wiązka zeszłorocznych kwiatów .Ogarnie cię fala przyjemnego i pogodnego nastroju Poczujesz się gotowy do dalszej drogi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~spirytyzm.pl [2009-11-30 23:30]

Nie ma umarłych
Śmierć nie istnieje

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ro [2009-11-30 23:34]

wizje i tylko wizje
przecież już dawno nauka "wypowiedziała" się na ten temat.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~opiekunka [2009-12-03 18:30]

wizje z pogranicza śmierci
Kilka lat temu opiekowalam się pewną panią chorą na raka. Bylam obecna przy agonii i śmierci.Nie pamiętam dokladnie...ale chyba z godzinę przed śmiercią ta pani wezwala mnie po imieniu i powiedziala " (moje imię!) chodź tu...muszę Ci coś powiedzieć! Wygrasz milion w totolotka!!...Nie wygralam do tej pory...no ale może życie przede mną...nie zapomnę jej slów ale wcale nie przez ten milion! W pewnym momencie ta pani sie odezwala, bardzo oburzona, (byla osobą wyksztalconą i emerytowaną dyrektorką ekonomiczną dużej firmy - chyba niewierzącą) w te slowa. "Co oni tu robią!!! I dlaczgo rozmawiają po angielsku!!! ,patrzyla przy tym w kierunku salonu, Przecież wiedzą, że jestem niemieckojęzyczna!!!" Obecna byla przy tym jej rodzina.Jej ukochany syn już nie żyl (zawal)...i nie on się jej objawil ale jacyś (w domyśle - dwaj) obcy mężczyźni!Obejrzalam się odruchowo - tak sugestywne to bylo zdarzenie...ale nikogo w salonie nie bylo. Umarla niedlugo po tym -o 8,00 rano. Nigdy nie zapomnę tego wrażenia.Bylo jasno a ona ich WIDZIALA I SLYSZALA - co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Meslier [2009-12-01 01:40]

Człowiek umiera cały.
Jest to oczywiste dla każdego kto nie bredzi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Sara [2009-12-01 04:10]

pamiętam jak trzy miesiące temu mnie i moją kuzynkę coś nastraszyło
okropne uczucie.siedziałyśmy na zewnątrz na ławce.rozmawiałyśmy.o godz.22 metr od nas coś nie wiem jak to określić przeleciało,wyłoniło się z krzaków.obie to zauważyłyśmy w tym samym czasie.pamiętam również jak piszczałyśmy.wiem jedno,to nie był nietoperz,sama nie wiem co to było.nigdy wcześniej nic podobnego mi się nie przytrafiło.obie to przeżyłyśmy....no,a kiedyś się topiłam,pamiętam że to było najprzyjemniejsze uczucie jakie mnie spotkało.czułam taki błogi spokój,okazuje się,że tego samego doświadczają piloci podczas testów na odporność.tracą świadomość i czują błogi spokój.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~EwKa [2009-12-01 10:19]

Ja wierze!!
w życie po śmierci !napewno istnieje,jak dokladnie jest tego nikt niewie ale napeno cos jest!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~żyd [2009-12-01 01:30]

Za 5000 kupisz całkiem dobrego busa.
.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rafał Sss [2009-12-01 01:26]

Wiara? Raczej cierpliwości...
Nauka idzie strasznie do przodu. Dzięki niej istnieją takie dziedziny nauki jak np fizyka, biologia, chemia... Rozwiniecie się tych przedmiotów otworzyło przed nami nowe możliwości. Wciąż otwiera. Człowiek ma milion myśli na sekundę,a ludzi na globie jest kilka tysięcy milionów. Możliwe,ze ktoś właśnie coś odkrył. Do czego zmierzam- wiele odkryliśmy,ale jeszcze więcej do odkrycia nam zostało. Wszechświat kryje wiele tajemnic-jedną z nich jest czas. Nie dziwi mnie fakt, że nie rozumiemy śmierci. Myślę, że na razie jak na inteligencję ludzkiej rasy i jej czas trwania we wszechświecie jesteśmy w stanie pojąć jedynie świat materialny. Ale przyjdzie czas...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PL [2009-11-30 23:25]

No cóż,są to opinie :uczonych:z USA:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~... [2009-12-01 00:15]

Jeszcze nie napisali, że...
... brak wiary w cokolwiek po śmierci, to objaw depresji i duże prawdopodobieństwo całkowitego braku przedśmiertnych 'halucynacji'. A poza tym, to mogliby w końcu rozpracować temat, co takiego organizm produkuje przed śmiercią, że człowiek ma otwarty dostęp do wiedzy zawartej w zbiorowej nadświadomości...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mati [2009-11-30 23:29]

Maslo maslane
Generalnie ten artykul sie ciezko czyta, 3 pierwsze strony mozna ominac, ogolnie nic nie wyjasnili, napisali to co bylo wiadomo juz dawno, nikt nie potrafi opisac zjawiska smierci i zycia po smierci, jak dla mnie czlowiek jest poprostu najlepiej rozwinietym gatunkiem z wyobraznia ! Jezus mowil ze po smierci spotkamy bliskich i teraz kazdy na lozu smierci widzi bliskich, do czego zmierzam, niby nikt nigdy nie widzial ufoludkow, ale skad wszyscy wiedza ze sa zieloni i maja wielkie czarne oczy? bo jest t wyobraznia ludzka narzucona przez filmy. ja wierze w zycie nie tylko na anszej planecie, we wszechswiecie jestesmy tylko malym elementem!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dodo [2009-11-30 23:21]

Dobry Artykuł
Całkiem ciekawy artykuł - Opisane przypadki dają do myślenia. Warto mieć otwarty umysł, w końcu nauka cały czas się rozwija. Istnieje szansa,że w przyszłości swego rodzaju duchowość zostanie udowodniona (bądź też obalona w 100%), póki co możemy się jedynie domyślać prawdy. :] Pozdrawiam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aaa [2009-11-30 21:52]

i coś wiecej
o wiele ciekawsze są doznania osób które umarły i tak sobie nieżyły przez pare minut, nawet z 10, potem zostały przywrócone do życia przez lekarzy lub przebudziły sie mierci ku zaskoczeniu innych w drodze do kostnicy lub w niej. Jeśli kogoś interesują opowieści tych że osób, to mam tu link do najlepszego filmiku jaki do tej pory obejrzałem nt. doznań z śmierci klinicznej: http://www.youtube.com/watch?v=W8QrycTQs9o Najlepiej posłuchać takich 'nwonarodzonych' osób i samemu wyciągnąć wnioski z tego co widzieli i mieli okazje usłyszeć podczas stanu śmierci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fifu [2009-11-30 18:15]

Innymi słowy
Wizję na łożu śmierci nie zależą od leków, kultury czy wyznania. Różnicę są niewielkie.

odpowiedz