Późnym popołudniem 13 stycznia 2010 roku tajemniczy obiekt "przemknął" w pobliżu Ziemi. Naukowcy wciąż nie są pewni, czym on jest. Zdaniem niektórych to typowy kosmiczny śmieć, według innych niewielkich rozmiarów asteroida. W zgodnej opinii fachowców, nie stanowił on jednak żadnego zagrożenia dla Ziemi.
Obiekt, który wzbudził zaciekawienie specjalistów oraz hobbystów zajmujących się obserwacją nieba, zbliżył się maksymalnie do naszej planety o godzinie 13:46. Dystans jaki nas wówczas od niego dzielił wynosił ok. 123 tysiące kilometrów, czyli ok. 1/3 odległości z Ziemi na Księżyc.
Od początku było wiadomo, że przedmiot zainteresowania nie uderzy w Ziemię, a nawet gdyby tak się stało nie wyrządziłby on większych szkód. Jego średnica wynosiła bowiem najwyżej 10-15 metrów.
Włoscy naukowcy stwierdzili, że był to kosmiczny śmieć. Jak poinformował brytyjski dziennik "Daily Mail", od czasu wysłania przez Związek Radziecki pierwszego satelity Sputnik 1 ponad pół wieku temu, obok Ziemi regularnie przelatują miliardy różnej wielkości kosmicznych śmieci.
Innego zdania są specjaliści z NASA. Według rzecznika agencji, była to niewielkich rozmiarów asteroida.
Obiekt, który dziś przeleciał obok Ziemi otrzymał nazwę 2010 AL30.
(rc)