Artykuł

Czwarty Wymiar

Po drugiej stronie życia

05.11.2008 09:17
Po drugiej stronie życia

Na końcu tunelu był snop jasnego światła
(fot. runrunrun/sxc.hu)

  A A A
Po opublikowaniu tekstu Adama Lecibila "Przeżyłem swoją śmierć", otrzymaliśmy wiele listów. Relacja pana Zygmunta Lipidowskiego sprawiła, że wysłaliśmy do Niego - po uzgodnieniu telefonicznym - naszą reporterkę Ilonę Słojewską.



W 1865 roku papież przekazał ikonę Matki Bożej redemptorystom, którzy mieli sprawić, aby ludzie rozmiłowali się w jej wizerunku. I wkrótce tysiące kopii oryginału, znajdującego się w rzymskim kościele, dotarło do wielu krajów.Malarze powielali wizerunek Matki Bożej, ale zawsze pozostawali wierni oryginałowi. I tak, wznoszono do niej modlitwy z prośbą o zdrowie, zwracano się o wszelką pomoc. Ale i sama prastara ikona przemierzała wiele krajów, była ukrywana, wystawiana w kościołach, to znów znikała na lata, by potem się ponownie pojawić. Na jej burzliwe dzieje miały wpływ wojny, konflikty i wyprawy zbrojne. A dzisiaj teolodzy zadają sobie pytanie, czy to nie sam Bóg tak kierował losami tego prawosławnego obrazu, żeby poprzez jego nieustanną wędrówkę zbliżać do siebie religie, Kościół Wschodni z Zachodnim, i jednoczyć narody.

Zygmunt Lipidowski pokazuje obraz
(fot. Czwarty Wymiar)


Dar od Losu

Bo jakże inaczej w tym kontekście interpretować słowa pani Bronisławy Lipidowskiej z Opatowa, opowiadającej historię cudownej ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy, która i do niej dotarła, trwale wpisując się w jej losy. Bo tak bywa na świecie, że w jakimś momencie naszego życia dostajemy od Losu bezcenny dar, który tworzy naszą historię, wpływa na nasze bytowanie, uczestniczy w nim oraz kształtuje nasz system wartości.

Polub niewiarygodne.pl na Facebooku

1 2 3 4 5 6 z 8 następna »

Tagi: reinkarnacja | cuda | religia

oceń
tak 7 100%
nie 0 0%

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

regulamin serwisu