"



Istnieje na świecie kilka problemów, które towarzyszą człowiekowi od zawsze... (fot. Jupiterimages)


Dusza? Pomijając już pytanie, czy można zważyć coś, co nie wiadomo, czy istnieje, to chyba oczywistym jest spadek masy związany ze stężeniem pośmiertnym i tego typu procesami. Jak na takie bzdurne badania mają marnować ciężko zarobione pieniądze podatników, to chyba wolę przeznaczyć moje fundusze na wsparcie budowy kolejnego pięknego pomnika Aragorna, takiego jak ten w Świebodzinie. Aragorn górą!
aa
a ja mam 40 w bicu i ciekawe czy duchy maja penisa bo jak nie to wole isc do piekla
Wytłumaczenie
Wiadomo że tóż po śmierci ciało zaczyna się rozkładac tak więc sądzę że możliwie że po śmierci to zmniejszenie się wagi o 21gram było spowodowane tym że ciało się już zaczeło rozkładac.Co wy sądzicie o tej teori?
To jest bzdura...
To jest bzdura, zmianie wagi ciała jest winne stężenie pośmiertne i rozkład elektrolitów w organizmie.
Dusza nie istnieje.
Człowiek zbudowany jest z tego samego co inne ssaki. Posiada te same organy, jedynie mózg ma bardziej rozwinięty. "Niestety", ten mózg odpowiedzialny jest za te wszystkie głupoty. Jak powiedział R. Dawkins, mózg jest podatny na halucynacje.
Religia i tego typu wierzenia są niebezpieczne. Powodują, że przestajemy traktować Ziemię jak nasz dom, a nasze życie traci na wartości, bo "po śmierci jest kolejne". Gdy ateista patrzy na otaczający nas świat, dostrzega jego piękno, szanuje swe życie. Teista natomiast siedzi w kościele/meczecie/gdziekolwiek i się modli. Nie zwraca uwagi na problemy świata, bo i po co? Przecież ich wybrany z setek bóg jest tym jedynym i oczywiście go uratuje.
Wiara powoduje, że ludzie są podatni na wiarę w głupoty, a ich decyzje nie zawsze są racjonalne.
Jak ktoś powiedział: "Science flies people to the moon, religion flies people into buldings".
Jeżeli już masz mnie wyzwać, to przynajmniej podaj swoje argumenty;)
Ważenie ducha
I na takie to bzdurne pseudobadania trwoni sie pieniadze podatników.
Dusza istnieje w innym wymiarze.
Mam zdolności paranormalne i dlatego sporo doświadczyłam w tej dziedzinie. Mogę zapewnić, że istnieje w 100% zycie w innym wymiarze oraz przede wszystkim życie duchowe.Pan Bóg jest naprawdę wszechobecny.
Nauka o wędrówce dusz jest fałszywa
fałszywy pogląd wywodzący się z Babilonu , że człowiek ma duszę ,i po śmierci gdzieś ona wędruje.Bóg wszechświata , JAHWE , który dał wszystkiemu tchnienie i życie , stworzył człowieka , i człowiek stał się duszą żyjącą , czyli istota żyjącą i myślącą .Jezus po śmierci na krzyżu i po zmartwychwstaniu nie opowiadał że był w zaświatach. Jak umarł jego przyjaciel Łazarz to powiedział że on śpi. Łazarz też nie opowiadał , że był w niebie czy gdzieś tam. Nauka katolicka naucza błędnie o duszach idących do nieba , takich rzeczy Jezus nie uczył. Wiara w wędrówkę dusz jest pogańska , i nie ma potwierdzenia w Biblii.
DOWOD NA ISTNIENIE BOGA
I co ateusze hehe? BOG ISTNIEJE!!!
Nic nie waży.
Coś, co nie istnieje, nie posiada masy, a jak wiadomo ludziom światłym, jest to wymysł instytucji kościoła, żeby 'owieczki' tępo podporządkowywały się dalszym kwestiom, które opierają się o tą fundamentalną fikcję.
ISTNIEJE ŻYCIE PO ŚMIERCI, UWIERZCIE
WIELOKROTNIE DOŚWIADCZYŁEM NAMACALNYCH DOWODÓW NA TO, ŻE BLISKIE NAM OSOBY EGZYSTUJĄ W TYM DRUGIM ŚWIECIE I SĄ PRZY NAS I W CHWILACH DLA NAS SZCZEGÓLNYCH DAJĄ O TYM ZNAĆ W RÓŻNY SPOSÓB W TYM RÓWNIEŻ FIZYCZNIE OBSERWOWANE.
Jest poważny problem w tej tematyce.
Dusza ludzka nie należy do materii, więc wszystkie wielkości i narzędzia pomiarowe nie "widzą" duszy. Duszy nie można mierzyć wagą, ani miernikiem pola enrg. Wszelkie badania naukowe w przypadku dusz są tylko irracjonalnymi spekulacjami, bo równie dobrze tymi samymi metodami możemy dowodzić o wielkości wagowej mieszkańców jednej z wybranych planet w innej galaktyce. Naiwność tak jak i głupota ludzka nie zna granic. Piszę to jako parapsycholog badający zjawiska nadprzyrodzone i komunikujący się z wieloma wymiarami. Nie używam żadnych narzędzi, ani przedmiotów. Z perspektywy widza zazwyczaj jestem śmieszny do czasu, aż np krzesła w danym pomieszczeniu nie zaczną wirować, wówczas uchodzę w oczach tych samych widzów jako czarnoksiężnik i zaklinacz, albo sam mag, choć nim jeszcze nie jestem. A jak powim im jak i kiedy pożegnają ten świat to czasami uchodzę za demona. Ludzie są zamali na tą tematykę. Trzeba umrzeć i powrócić, by być porzygotowanym do zgłębiania zagadek tego i innych wymarów. Takich ludzi jest niewielu, a jeszcze mniej jest tych co im jest przeznaczone zgłębianie duchowych wymiarów. Zaznaczę, żę tak jak tu są zabójcy, gwałciciele, porywacze i inni sadyści tak tam jest ich o wiele więcej i potrafią być 1000 razy potężniejsi od zwykłego człowieka. Zwykły człowiek w konfrontacji nie ma najmniejszych szans. Lepiej posłuchać kaznodzieja i dać sobie spokój niż stać się na tysiące lat niewolnikiem bestii o twarzy księżniczki.
Jak w tytule: Ludzie świeccy? dajcie spokój proszę!... "świeccy" a wieżą, że zdychają puści na zawsze.. Dla mnie to nie świeckość a płytkość i to jak ciemna cholera. Co do wszystkiego co ma duszę, ehm. Nie wszystko Ma duszę, bo? posiadają JĄ Tylko Ludzie. Wszystko (łącznie z ludźmi) to ma w sobie Ducha tzw. pierwiastek życia. Tylko ludzie są najbogatsi (jako Twór) ze wszystkich Tworów Świętego Architekta, dlatego My posiadamy Duszę (skarbiec) a nie zwierzęta ani roślinność, ani cała reszta innej ciężkiej fizycznej materii. Świeccy heeh dobre sobie, a głupsi niż pradawni, którzy byli bliżej początku niż Owi "świeccy".
to nie dusza waży a powietrze
Po tzw ostatnich tchnieniu waga ciała może się zmienić ponieważ uchodzi z płuc powietrze które oczywiście ma swoją masę, 10 gram powietrza jest jak najbardziej możliwa.
Mistrzowie.org
Taaaaa, ciekawy artykuł, ale ja szukam przepisu na gofry.
Poda ktoś?
to raczej nie dusza
mi najbardziej świta opinia o osobnej świadomości - że świadomość jest tylko za życia "doczepiona" do ciała... niby fotografia elektryczna czy jakos tak miała do udowodnic bo jakis gość zrobił takie foto lisciowi i zobaczył dokooła "aurolkę" to samo z ręką ale po oderwaniu kawałka to ta aurolka była takiego samego ksztautu jak orginał...
ciężki orzech
Trudno przeprowadzić eksperyment poświęcony temu zagadnieniu. Stwarza to szereg wątpliwości etycznych i merytorycznych. Myślę, że "winne" utracie wagi może być zwykłe parowanie.
Celne pytanie
A czy ktoś zastanawiał się ile waży powietrze znajdujące się w ludzkich płucach? Wiadomo, że powietrze rozprzestrzenia się po ciele, reszta wylatuje z płuc, póki organy pracują, zużywają powietrze będące w organiźmie. Czy to może być przyczyną dziwnej zmiany wagi nieboszczyka? Myślę, że wartoby się nad tym zastanowić ;)
Jeśli energia waży to...
"dusza' też waży. Czytałem rozprawę NEWTONA o masie i energii. Newton twierdzi że materia nie istnieje ( w dużym skrócie) tylko energia. Formy skupienia energii stanowią o materii czyli energia waży. A waga jej jest zależna od jej formy skupienia . Nie mylić z ilością zgromadzonej energii.




Nikomu wcześniej nie udało się zrobić takich fotografii więcej »
Kiedy przyszedł na świat, w jego naczyniach krwionośnych nie było... więcej »
Fotografia, która wstrząsnęła się całym światem. Nigdy wcześniej jedno zdjęcie... więcej »
U wybrzeży Stanów Zjednoczonych może znajdować się skarb o gigantycznej... więcej »
Świstak Phil z Punxsutawney więcej »
akceptuję regulamin
