Co by nie mówić, w ładnie pachnącym otoczeniu dobrze się czuje nawet największy nikczemnik. Według badań amerykańskich psychologów, środowisko takie stymuluje nas podświadomie, byśmy się zachowywali uczciwie i wspaniałomyślnie.
Nazwa "psycholog" większości ludzi kojarzy się ze specjalistą zdolnym do pomocy w najróżniejszych kryzysowych sytuacjach. Coraz częściej jednak badania psychologiczne znajdują zastosowanie w całkiem przyziemnych obszarach życia codziennego. W ostatnich latach do najpopularniejszych dziedzin wykorzystujących psychologię należą na przykład testy zachowań konsumenckich (co, kiedy i dlaczego ludzie kupują) oraz szczegółowa analiza zachowania ludzi w różnych typach organizacji (szkoły, firmy, szpitale). Właśnie w tych miejscach i sytuacjach często ulegamy podświadomemu wpływowi czystości i zapachu środowiska. Katie Liljenquist z Brigham Young University w Provo w amerykańskim stanie Utah, znaną od dawna, intuicyjną wiedzę dotyczącą pozytywnego oddziaływania dwóch wymienionych czynników podbudowała jednoznacznymi danymi liczbowymi.
Efekt lady Makbet
W słynnym dramacie Szekspira
Makbet, Lady Makbet stara się zagłuszyć wyrzuty sumienia zmywając z rąk niewidzialne plamy krwi zamordowanego króla Duncana. Brytyjski autor nie bez kozery jest nazywany największym dramaturgiem wszech czasów - również w tym niepozornym szczególe udało się mu dotknąć sedna sprawy! Ludzka tęsknota do czystości ma bowiem nie tylko higieniczny wymiar.