Artykuł

Co się dzieje z mózgiem na kilka sekund przed śmiercią?

niewiarygodne.pl 12.10.2009 16:46
Co się dzieje z mózgiem na kilka sekund przed śmiercią?

Naukowcy nie wierzą, że dusza opuszcza ciało (fot. flickr/molesarecoming/cc 2.0/at)

  A A A
Doświadczenia towarzyszące śmierci od lat stanowią przedmiot dociekań naukowców. Jednym z punktów znajdujących się w kręgu ich zainteresowań są relacje osób, które doświadczyły tzw. śmierci klinicznej. Wielu pacjentów, u których stwierdzono zanik wielu funkcji życiowych, mówiło m.in. o życiu "przelatującym" im przed oczami. Część z nich wzmiankowała także o tunelu, na krańcu którego znajdowało się światło. Wielu naukowców nie dopuszcza do siebie myśli, że ich przeżycia mogą być czymś więcej niż częścią biologicznego procesu towarzyszącego śmierci.



Niedawno lekarze z George Washington University Medical Faculty Associates przeprowadzili badania, które jak się im wydaje, mogą stanowić wyjaśnienie tajemniczych wizji obecnych podczas śmierci klinicznej.

Naukowcy zbadali aktywność fal mózgowych pacjentów znajdujących się w stadium terminalnym choroby nowotworowej lub umierających na zawał serca. Na chwilę przed śmiercią, u wszystkich badanych stwierdzono nagły wzrost aktywności fal mózgowych. Eksperyment pokazał, że wzmożony przepływ impulsów następował za każdym razem, w tym samym momencie poprzedzającym zgon. U wszystkich chorych porównywalna była też intensywność fal mózgowych oraz czas zdarzenia.

Polub niewiarygodne.pl na Facebooku

Tagi: badania naukowe

oceń
tak 7 70%
nie 3 30%

Opinie (619)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
0
~Dr Mac. 2009-11-14 (21:33) 4 lata 11 miesięcy 7 dni 14 godzin i 1 minutę temu

Życie a marzenia...
Takie badania rozpoczął ponad 30 lat temu dr Raymond Moody w USA, który opublikował słynną książkę "Życie po życiu". Od tamtej pory w zasadzie nic nie ruszyło w tym kontekście do przodu. Medycyna (w tym wszelka oficjalna nauka) nie widzi powodu, dla którego owe przeżycia mają być czymś więcej niż tylko halucynacjami. I słusznie. Gdyby istniało "lepsze " życie to po co żylibyśmy na "gorszym" świecie? Po to, żeby cierpieć i doświadczać ciągłego strachu przed przyszłością? Wyobrażacie sobie Boga, który nieustannie eksperymentuje nad swoimi stworzeniami? Po co? Bawi się z nudów w wirtualną grę pt. "Ty będziesz mądry i bogaty a ty głupi i biedny". Zauważcie, że to strach jest głównym napędem wszelkich mitów i religii. Ludzie się modlą o co się da. A to o deszcz, a to o słońce, o zdanie egzaminów, o zdrowie dla chorych, o pracę i tak dalej. A najczęściej prawdopodobieństwo, a nie efekt modlitwy, decyduje o wyniku. Przykład: ktoś się modli o uzdrowienie dziecka, ale dziecko umiera. Na pogrzebie pyta księdza dlaczego Bóg nie wysłuchał modlitw? Jest przecież nieskończoną miłością. Na to ksiądz: "Taka była Jego wola". To tak, jak rzut monetą - wyjdzie orzeł lub reszka. Najpewniej i bez modlitw dziecko by zmarło, bo zadecydowały o tym geny, bakterie lub ogólny stan biologiczny organizmu a nie wszechpotężny Bóg. Podobnie rzecz ma się z życiem pozagrobowym. Tak bardzo boimy się utraty ciągłości istnienia, że naturalnym mechanizmem obronnym jest tworzenie innych, lepszych światów. Ale tak naprawdę mamy tylko ten. Jak powiedział jeden z największych ludzi. którzy odważyli się powiedzieć innym prawdę: "Istnienie jest jedynie nagromadzeniem zdarzeń biologicznych. Życie jest przypadkowe, bezcelowe i okrutne. Poza biologią nie ma nic." Tym człowiekiem był Karol Darwin. I jeszcze jedno: lepiej swoje życie opierać na racjonalizmie niż na wybujałej fantazji. Są takie słowa Wiliama Szekspira: "Życie nie jest ani lepsze ani gorsze od naszych marzeń. Jest tylko zupełnie inne," Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~webnuf 2014-08-01 (07:07) 2 miesiące 21 dni 4 godziny i 26 minut temu

Dziecko z USA Bylo jedną nogą w grobie , ale lekarze zdołali go uratować. Mówil ze wszedl do kosciola , i przyszedł do niego Bóg , oraz razem poszli po jakichś schodach . Widzial również swojego pradziadka , i wczesnie zmarłą siostrę. Polecam oglądnąć film "niebo istnieje. Naprawdę"

odpowiedz

4
3
~juri 2013-08-11 (10:07) 1 rok 2 miesiące 11 dni 1 godzinę i 26 minut temu

A co do tego wszystkiego ma niby bóg.Nawet jeśli boga nie ma to nie znaczy wcale że życie pozagrobowe nie istnieje.A jeśli chodzi o śmierć kliniczna to co człowiek przreżywa zależy od mózgu.Który przecież podzczas śmierci klinicznej nadal pracuje.

odpowiedz

3
0
~123 2013-08-08 (18:22) 1 rok 2 miesiące 13 dni 17 godzin i 11 minut temu

To skąd te duchy? Setki ludzi je widziało,jak ktoś nie wierzy to któregoś dnia sam sie o tym przekona.

odpowiedz

4
3
~Axel 2010-11-02 (19:46) 3 lata 11 miesięcy 19 dni 15 godzin i 47 minut temu

Pamiętacie co się z wami działo przed urodzeniem się?
No widzicie. To po co to pieprzenie o życiu po śmierci?

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

1
4
~wch 2012-06-20 (15:53) 2 lata 4 miesiące 1 dzień 19 godzin i 40 minut temu

Wszystko bzdury.Są to halucynacje z powodu niedotlenienia mózgu,takie same wrażenia doświadczają czasem piloci samolotów odrzutowych.Jest to naturalna obrona mózgu przed strachem i bólem.Po śmierci nie ma nic,nie czuje się niczego,ani głodu,ani upływu czasu.Oczywiście twierdze tak na podstawie Pisma Świętego, a więc w bajki o reinkarnacji czy katolickim czyśćcu nie wierzę.jestem wierzący ,ale wolno mi być bo to jest indywidualny wybór człowieka,który trzeba uszanować

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~jack 2010-11-02 (18:03) 3 lata 11 miesięcy 19 dni 17 godzin i 30 minut temu

po smierci jest tylko śmierć- nieistnienie
Kazn 9:5,10

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

4
0
~iza 2010-11-03 (10:45) 3 lata 11 miesięcy 19 dni i 48 minut temu

mama
moja zmarła na chorobe nowotworową,w domu,pare sekund przed smiercia,powiedziała...umieram...i odeszła......

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

1
4
~maciej 2010-11-03 (12:16) 3 lata 11 miesięcy 18 dni 23 godziny i 17 minut temu

STRACH CZŁOWIEKA PRZED SMIERCIA I KONCEM WSZYSTKIEGO BYŁ OD ZAWSZE !
SWIADOMOSC NARASTAJACEGO STRACHU WRAZ Z SEDZIWYM WIEKIEM CZY NIEULECZALNA CHOROBA GDZIE KONTAKT Z NASZYMI UKOCHANYMI BLISKIMI ZRYWA SIE BEZ POWROTNIE RAZ NA ZAWSZE! TAK PRZERAZIŁ CZŁOWIEKA ZE POWSTAŁA WTEDY RELIGIA ! BY WIERZYC MARZYC I ZYC W UTWIERDZENIU ZE MAMY JESZCZE SZANSE PO BIOLOGICZNEJ SMIERCI EGZYSTOWAC Z NASZYMI UKOCHANYMI KTORZY ODESZLI LUB CZEKAC TAM NA NICH! NA LUDZKIEJ NAIWNOSCI I CHECI PRZETRWANIA W NIESKONCZONOSCI WATYKAN ISLAM I INNE RELIGIE ZBUDOWAŁY POTEGE! JEDNOCZESCIE UTRZYMOJAC LUDZKOSC W OWEJ NADZIEI ZACZEŁY ODNOSIC WIELKIE KORZYSCI NIE TYLKO FINANSOWE ALE I POLITYCZNE! CI KTORZY NIE MIELI OCHOTY W TYM UCZESTNICZYC BYLI ZMUSZANI NA SILE JAK W PRZYPADKU KRUCJAT INKWIZYCJI CZY TERRORU ISLAMSKIEGO! DZIECI Z POKOLEN NA POKOLENIA BYŁY CHRZCZONE UCZONE PZREZ RODZICOW I KATECHETOW O JEZUSIE I ZMARTWYCHWSTANIU JEDNYM SŁOWEM STEROWANE JUZ OD MALENKOSCI TAK JAK NAUKA MOWY ! I WŁASNIE TA NAUKA KIEDYS NAM WSZYSTKIM UDOWODNI ZE PO SMIERCI TAK NAPRAWDE NIE MA NIC ! NIE BEDZIE SZCZESLIWEGO HAPPY END! I DLATEGO WSZYSCY CHCEMY ZEC ZŁUDZENIAMI!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

0
0
~ksw 2010-11-02 (19:56) 3 lata 11 miesięcy 19 dni 15 godzin i 37 minut temu

Nie wiem czy to tylko halun
czy sen czy inny majak mózgu ale ja pamiętam jak swobodnie leciałem nad moim osiedlem domków w czasie snu. Wiedziałem, ze śpię spałem w dzień drzemka po powrocie z wyjazdu i całonocnym prowadzeniu samochodu po naszych drogach. Mogłem jak by myślą sterować kierunkiem i leciałem po Lini idealnie prostej. Czułem taką lekkość i przede wszystkim wolność , że po prostu było mi miło . Później zaczęło się to zmieniać w kolory pomieszanie srebra złota błękitu bieli i w jednej chwili obudziłem się w ciele. Bylem w połowie sparaliżowany słyszałem straszny huk jak by TGV przejeżdżał mi nad głowa ktoś agresywnie darł się mi do ucha ze złością mimo, że głowę miałem do ściany moglem widzieć cały pokój tez za mną (sferycznie). Dylatacja czasu była widoczna bo miałem świadomość czasu mentalnego i materialnego w którym było moje ciało. W czasie mentalnym subiektywnym trwało to jakieś 15 sekund a w czasie realnym jakieś 0,5 sekundy, mowie o sytuacji :powrotu do ciała" w moim pokoju. Dziwne jestem ogólnie niedowiarkiem ale to było fajne może to był LD lub wynik zmęczenia organizmu i mózgu. Co jak co bylem zły ze skończył się ten "sen"

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

regulamin serwisu