Telepaci nadal "na fali"
Nie chodzi jedynie o Polskę, gdzie o pomoc w śledztwie nadal pyta się w pierwszej kolejności jasnowidza, a dopiero potem wykwalifikowanego psychologa policyjnego. Ostatnio ujawniono, iż rząd Wielkiej Brytanii wydał 18 tysięcy funtów na poszukiwanie terrorysty Osamy bin Ladena. Wynajęto do tego celu "znanych" telepatów. Przeprowadzono nawet badnania, w których jasnowidze mieli "odczytywać" dane z zamkniętych kopert. Chociaż podobno 28 procent tych prób zakończyło się sukcesem, efekty były niezadowalające. Jeden z telepatów ponoć wręcz zasnął próbując odcyfrować zakamuflowaną treść. Po licznych niepowodzeniach eksperymenty zakończono.
Stany Zjednoczone także nie próżnują. Ostatnio armia USA przeznaczyła 4 miliony dolarów na rzecz agencji DARPA, która wraz z Uniwersytetem Kalifornijskim ma zająć się badaniem tak zwanej "komputerowej telepatii". Eksperymenty są prowadzone głównie przy użyciu elektroencefalogramu (EEG), odczytującego fale mózgowe. Naukowcy dążą do tego, by za pomocą myśli przekazywać informacje na duże odległości lub chociażby aktywować urządzenia.
Miejmy nadzieję, że tym razem przynajmniej metodologia badań będzie bardziej rzetelna.
SR