Cyklop to mały, mobilny i w dużym stopniu autonomiczny robot. Na komendę badaczy będzie mógł się orientować za pomocą narysowanych na podłodze kresek lub znaleźć w zaciemnionym pomieszczeniu drzwi -
Na razie nie jesteśmy jeszcze wprawdzie w tej fazie rozwoju, jednak już wkrótce Cyklop będzie w stanie całkowicie samodzielnie wykonywać różne manewry - opisuje Fink.
Pomysł został opatentowany
Cyklop symuluje ruchy głowy, a za oczy służy mu aparat fotograficzny o rozdzielczości 50 pikseli. Platforma komputerowa przetwarza powstały obraz w czasie realnym. Na razie robotowi pomagają jeszcze ludzie, jednak Fink i jego współpracownicy wiedzą, że Cyklop swe reakcje będzie musiał kontrolować zupełnie sam. Później z pomocą tego urządzenia rozpoczną się badania różnych rodzajów protez oczu. Wyniki analiz dowiodą, która z protez okaże się najlepsza dla osób z uszkodzonym narządem wzroku i czy, choćby częściowo, przywróci im normalne życie.
Cały projekt nosi nieco karkołomną nazwę "Mobilne platformy robotyczne do testów przetwarzania obrazu i autonomiczne algorytmy nawigacyjne do wspomagania sztucznego wzroku". Badacze zdążyli już swój pomysł opatentować i, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za kilka lat osoby z upośledzeniem wzrokowym doczekają się odpowiednich protez, które przywrócą im radość z obserwacji otaczającego świata.
Opracowanie: Ada Krawczyk
Wydanie internetowe:
www.21wiek.com.pl