Artykuł

Czwarty Wymiar

Obrazy, które sieją grozę i śmierć

23.06.2009 15:38
Obrazy, które sieją grozę i śmierć

The Hands Resist Him - Przeklęte malowidło Stonehama (fot. Czwarty Wymiar)

  A A A
Już w starożytności niektóre sztuki uchodziły za magiczne. Orfeusz swoją grą na instrumentach umiał oczarować nawet boga zmarłych Hadesa, syreny śpiewając, wprowadzały marynarzy w taki trans, że ci tracili kontrolę nad sterami i wpadali na pobliskie skały, a Pigmalion potrafił ożywić wyrzeźbiony przez siebie posąg - Galateę. W wielu kulturach szamani mogą wprowadzić ludzi w trans za pomocą rytmu, okrzyków lub tańców, a tybetańscy mnisi kontrolują czynności swojego ciała poprzez wypowiadanie odpowiednich słów. Wydaje się, że sztuka malarska wyłączona jest z grona domen magicznych. Nic bardziej mylnego...



Joerg Kastner w swojej znakomitej książce "Zabójczy Błękit" przenosi czytelnika do XVII - wiecznego Amsterdamu, na ulicach którego spotkać możemy samego mistrza Rembrandta. W pewnym momencie spokój mieszkańców metropolii zakłóca seria niewyjaśnionych tragedii: morderstw, samobójstw i pożarów, mających związek z sekretnym dziełem nieznanego malarza. Tak się składa, że obraz ów znajduje się zawsze w miejscu przestępstwa i wywiera zabójczy wpływ na szanowane dotychczas osoby tak, że te popadają w obłęd. Wydawać by się mogło, że praca ta wyszła spod rąk genialnego van Rijna, jednak on nigdy nie używał błękitu, którego na przeklętym malowidle jest aż nadto...

Tajemniczy barwnik, wykorzystany przez Kastnera w powieści, wywoływać miał u oglądających go osób niezwykłe, narkotyczne wręcz wizje prowadzące do szaleństwa, a w konsekwencji do popełniania potwornych zbrodni. Autor kryminału w końcowej notce wyjaśnił jednak, że jego historia nie jest całkowicie wyssana z palca. Naukowcy dowiedli, iż pewna odmiana błękitu przy dłuższym wpatrywaniu się w nią, może prowadzić do zawrotów głowy. Jest to kolor znany jako International Klein Blue - specjalna mieszanka barw skomponowana przez francuskiego artystę Yvesa Kleina w 1958 roku. Krótkie i intensywne życie tego malarza-eksperymentatora, a zarazem mistyka, pozwala lepiej zgłębić tajemnicę kryjącą się w jego dziele.

(fot. Czwarty Wymiar)


Ezoteryczne inklinacje w młodym artyście zaszczepione zostały poprzez lekturę ksiązki Maxa Heindela o doktrynie kosmologicznej różokrzyżowców. Od tego momentu Klein w swojej sztuce zaczyna szukać esencji wszystkiego - punktu, w którym zawiera się cały wszechświat, czegoś, co porównać można do borgesowskiego "Alefa". Różokrzyżowcy uważali błękit za kolor najwyższy, przedstawiający ducha uwolnionego z materialnego więzienia. Jednak malarz nie był zadowolony ze znanych mu odmian tej barwy. Cały czas dążył do kompozycji, która przedstawiać sobą będzie całą naturę wszechrzeczy. W ten sposób powstał International Klein Blue, miks ultramaryny (błękitu morskiego) i kilku chemicznych komponentów. Jak stwierdził sam Klein: "Namalowałem monochromatyczną powierzchnię, aby zobaczyć na własne oczy to, co przedstawia sobą absolut". Wrażenie pogłębiała też stosowana przy większości prac artysty technika pokrywania płótna grubą warstwą IKB.

Według Kleina pojęcie nicości nie istnieje, a materia i wszelkie formy biorą się ze świata ducha, są wręcz skrystalizowaną jego formą. IKB stać się miał wrotami do całkowitej wolności, powrotem do królestwa duchowego. Francuz za pomocą swych dzieł umieszczał się w centrum kosmicznej tajemnicy życia, poszukiwał swojej prawdy, niematerialności. Żyjąc w ciągłej presji, napięciu i niezaspokojeniu, popada wkrótce w rozliczne przesądy, nadmierną irytację i niebywałą wrażliwość. W 1962 roku Yves Klein umiera na drugi zawał. Ma zaledwie 34 lata...

Tagi: duchy | ezoteryka

oceń
3
1
Podziel się
 

Zobacz więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Niewiarygodne.pl

KobiecyPoradnik.pl

 


Opinie

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~d [2009-06-24 20:02]

Co spowoduje
Końcem świata będzie sąd ostateczny. Poczytajcie Apokalipse św. Jana

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
114olka [2009-06-24 20:02]

a ja tam widze Franka Sinatre
na serio

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~SIC [2009-06-24 19:54]

o kur..
O kur... też ją widzę :O Po lewej stronie za nim ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Widze [2009-06-24 19:53]

O kurcze ja tez widzz
O kurcze, ja tez widze czaszke!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~RG [2009-06-24 19:29]

Mity nie fakty
Cyt. "obraz nieznanego hiszpańskiego malarza" - tak się składa że tym malarzem był Włoch Bruno Amadio. Sprawdźcie na en.wikipedia.org/wiki/Giovanni Bragolin. A o sprawie zrobiło się głośno tylko dzięki "The Sun".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Złośliwiec [2009-06-24 19:19]

Rzeźby cmentarne
Postaci z ramek wychodzą... rany, tego nie ma nawet w Harrym Potterze! A tak już na powagę, to łądne te obrazy, tylko niestety siła sugestii robi swoje. Nawet rzeźbom na cmentarzach tak się nie oberwało jak tym obrazom tutaj, heh...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
zoika [2009-06-24 18:54]

zabójczy błękit
jak tytuł znanego filmu, może coś w tym jest a może farba wydzielała trujące opary

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~podróżny [2009-06-24 18:45]

a ten to mi pana Józefa
kierownika pociągu latem przypomina. też pokazuje dumnie klatę przed pasażerami. bo na kolei w biurach siedzą po zawodówkach, a po studiach na pociągu (w końcu ktoś muśi po angielsku z podróżnym porozmawiać) ha ha ha

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mmmmmmmm [2009-06-24 18:42]

nn
i ja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~żall [2009-06-24 18:32]

sratatata... u mnie w domu na zasłonach są misie które podczas pełni księżyca zamieniają się w krwiożercze bestie. Raz prawie odgryzły mi nogę. Prawie ponieważ zdążyłem użyć miotacza żelek który odwrócił ich uwagę a ja zdążyłem uciec przez okno.(mieszkam na czwartym pietrze.) oszolomniony ta sytuacją nie poczułem upadku. niestety to nie był koniec. rzuciły się na mnie jakby nic nie jadły od wieków. zacząłem uciekać ale zahipnotyzowały mnie swoimi naiwnymi oczami i schwytały. na szczęście zostało mi jeszcze żelek i zdołałem uciec. po tym zdarzeniu musiałem odsiedziec kilka miesięcy w wariatkowie. nadal mnie nękaja dlatego zawsze nosze przy sobie żelki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Noxie [2009-06-24 18:27]

:)
Muszę przyznać, że ciekawy ten artykuł.Autor mógł też wyszukać więcej " przeklętych" obrazów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wedwwqd [2009-06-23 17:52]

Posągi
Najwięcej negatywnych emocji bije od posągów,głownie tych przedstawiających JP2.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Izabela [2009-06-24 17:40]

Aj tam, czepiacie sie
Lep[sze to niż czytanie o Dodzie-szmacie lub Cichopkowej-Piździopkowej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
jędrasek [2009-06-24 17:30]

tylko jedna odpowiedź
Sralis Mazgalis Referendus Duptus. Oby dużo, strasznie i pseudonaukowo. Nasze babcie straszyły dzieci babą jagą, chłopem z wielkim worem, wilkiem, ale same dobrze wiedziały że to bzdury mające przestraszyć i okiełznać niesforne dziatki. Nawet powieści grozy służą li tylko rozrywce czytelnika. Natomiast takie idotyczne, mające pretensje do rzeczywistości wypociny, mogą służyć tylko ogłupianiu już głupich.Na ogół to zwolennicy określonych zachowań i wolnomyślicielstwa w najprymitywniejszym wydaniu. Liberalizm rynsztoka. I tyle.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~logx [2009-06-24 16:32]

zabobony, panie
... albo urban legends. ważne, że jest z czego robić sensacje ;)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
rafaliksx [2009-06-24 10:01]

A płączącego chłopca
palono na stosie przecież...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alicja [2009-06-23 18:09]

posągi JP2
co Ty za głupoty wypisujesz....

odpowiedz