Norwescy naukowcy znaleźli pozytywne strony zażywania narkotyku MDMA, znanego pod nazwą ecstasy. Według badaczy z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii - narkotyk ten sprawdza się doskonale podczas leczenia zespołu stresu pourazowego.
Uczeni przyznali, że zastosowana przez nich metoda leczenia tego zaburzenia lękowego przyniosła zdumiewające efekty. W trakcie badań norwescy naukowcy wykorzystali narkotyk w połączeniu z tzw. terapią ekspozycyjną, polegającą na tym, że pacjent wystawiony jest na działanie czynników, które wywołują sytuację stresową i powodują powrót bolesnych wspomnień.
Specjaliści przyznali, że podanie podczas terapii ekspozycyjnej środka ecstasy sprawia, że pacjent "pozostaje obecny" i umacnia więź z lekarzem - poinformował serwis "Times of India". Zdaniem ekspertów zażycie narkotyku powoduje podwyższone wydzielanie się w mózgu substancji, która zwiększa ufność wobec innych ludzi oraz w sposób znaczący wpływa na te rejony mózgu, które odpowiedzialne są za emocje i strach.
Badania przeprowadzone przez norweskich badaczy nie są pierwszą tego typu próbą z użyciem MDMA. W 2001 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków wydała nawet zgodę na testowe badanie, podczas którego cierpiącym na zespół stresu pourazowego również zaaplikowano ecstasy. Podczas innego z testów medycznych, chory na nowotwór mężczyzna przyznał, że po zażyciu przez niego środka ecstasy, znacznemu obniżeniu uległ poziom bólu.
Oczywiście warto pamiętać, że wyniki badań przeprowadzonych przez Norwegów, opublikowane na łamach czasopisma "Journal of Psychopharmacology", odnoszą się tylko do osób, które cierpią na zaburzenia stresowe pourazowe.