Galeria

Fakt: nad słynnym transatlantykiem wisiało fatum

Fakt: nad słynnym transatlantykiem wisiało fatum

Czy Titanic jeszcze przed wypłynięciem z macierzystego portu skazany był na katastrofę? Jeśli wierzyć niektórym materiałom, które w ostatnim czasie ujrzały światło dziennie, to trzeba powiedzieć, że zdecydowanie tak. Na jedną z przeprowadzonych niedawno aukcji trafił list, którego autorem był steward kapitana "niezatapialnego statku". Arthur Paintin na kilka dni przed zderzeniem z górą lodową napisał do swoich rodziców list, w którym zdradził swoje obawy o losy statku.

Członek załogi wierzył, że nad Titanikiem wisiało fatum. Uważał, że ten sam pech, który prześladował Olympica - siostrzaną jednostkę Titanica - będzie też dawał się we znaki podczas dalekich rejsów statku marzeń. "Rozpoczęliśmy szybkie rejsy, które będą trwały przez całe lato" - pisał Paintin. "Mówię to, ponieważ wydaje się, że pech Olympica prześladuje też nas".



Tagi: titanic | churchill | spisek | jezuici | tajemnice


oceń
tak 127 85.23%
nie 22 14.77%

Opinie (435)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Jack Dawson III 2014-04-14 (16:08) 5 miesięcy 5 dni 13 godzin i 44 minuty temu

Kościół to jest zero - liczy się Bóg. I Ten Ostatni dopuścił w Swej łaskawości do stworzenia Sieci, a w niej ci, którzy mają coś do powiedzenia też mogą, na szczęście, pisywać. To co dla wielu jest tylko okazją do gloryfikowania i mieszania z błotem - dla równie wielu bywa forum do przedstawienia całkiem solidnej wiedzy... Czy wiecie na przykład, że nasz "Titanic" był prawie czterokrotnie większy od "średniej" czterech polskich motorowców pasażerskich lat 1935-39? Tenże "Titanic" był prawie dwakroć większy od "Gustloffa" i niemal o połowę MNIEJSZY od Jej Wysokości - Pierwszej "Queen Mary", tego "Grzmota", co to tysiąc i raz pokonał Atlantyk!! Gdyby rzeczywiście zdecydowano się zbudować "Titanica" nr 2 - to myślę, że nie groziłby mu los pierwszego, bo ten drugi zostałby wycieczkowcem i nie musiałby zasuwać 22,5 węzła przez Ocean pełen jak zawsze lodowych gór. Tyle, że sama ta nazwa wydaje się być "nawiedzona", "przeklęta" - i trzeba byłoby się spodziewać jakiegoś innego nieszczęścia: wybuchu, pożaru, porwania, tsunami... Bóg i diabli mają "tego" w zanadrzu całą kupę. Tyle, że dziś są lotniskowce, śmigłowcowce, samoloty - więc replay z kwietnia 1912 roku RACZEJ już nam nie grozi...

odpowiedz

0
0
~Davy Jones ex catedra 2014-04-14 (15:56) 5 miesięcy 5 dni 13 godzin i 56 minut temu

...i jeszcze raz na poważnie. Nasz "Titanic" jest najbardziej znaną ofiarą katastrofy morskiej - to jest: statkiem, utraconym wskutek katastrofy - w XX wieku. Miejscem prawdopodobnie najstraszniejszej tragedii na morzu w ogóle jest NASZ BAŁTYK, to "bajoro", ten "kaczy staw" (!!!), kojarzący się nam szczurom lądowym raczej z wczasami... To tu - w ciągu trzech miesięcy - na dwóch byłych "pasażerach" i jednym frachtowcu potrafiło zginąć dwadzieścia tysięcy ludzi. Niemce uciekali wtedy na łeb i na szyję z terenów tzw. Wielkiej Rzeszy. Jakoś nie żal mi ani tych esesmanów, ani tych ich osesków... za to zastanawiam się, jak oni zdołali na zwykłym (i niewielkim!) frachtowcu upchać tyle ludzi, żeby aż siedem tysięcy zginęło??? Nie czarujmy się - sprawy "Gustloffa" i innych to nie były aż takie wojenne zbrodnie, o jakich chcą przekonać świat Niemcy, ale z drugiej strony akurat "Wilhelm Gustloff" MIAŁ WSZELKIE SZANSE DOTRZEĆ DO OBU MIEJSC SWEGO PRZEZNACZENIA. Oczywiście fakt jest fakt nie reklama - to oni zaczęli tę niezdrową zabawę, to oni storpedowali "Lusitanię", "Athenię" i parę jeszcze innych statków. My interesujemy się "Gustloffem" raczej, jako wspaniałym "pasażerem" niż ofiarą wojny. I nikt tu nikogo już nie zastrzeli z powodu zemsty za zamach jakiegoś Frankfurtera na niejakiego Gustloffa.

odpowiedz

0
0
~Jeden z Was 2014-04-14 (15:38) 5 miesięcy 5 dni 14 godzin i 14 minut temu

Hej Sieci, hej Przestrzeni Wirtualna, hej Internauci... pamiętajcie, że nie wszyscy są zamuleni teoryjkami pana Macierewicza. "Titanic" oczywiście nie ma nic wspólnego ani ze wspomnianym Macierewiczem, ani z tym jakimś Smoleńskiem! Zamiast naciągać fakty na siłę - może warto odnotować jeszcze parę ciekawostek związanych z "Titanikiem"? Ot, choćby tę, że pierwsza ilustracja, przedstawiająca tonący liniowiec - to de facto obraz Willy'ego Stoewera, a sam statek został w 1942 roku bohaterem bardzo sprawnie nakręconego filmu niemieckiego. Propagandówa ta zasłynęła m. in. z tego, że rolę liniowca "zagrał" statek daleko bardziej zasługujący na choć trochę podziwu, czyli "Cap Arcona". Nasz kochany RMS "Titanic" miał podobno startować do BWA, ale chcąc ją zdobyć - musiałby otrzymać dwukrotnie mocniejszy napęd... Inny "kochany" statek, a to "Wilhelm Gustloff" - dzieło hamburczyków od Blohma i Vossa - byłby "spoko" przetrwał zderzenie z górą, która załatwiła "Titanica".

odpowiedz

0
0
~Fanatyq znad Bałtyq 2014-04-14 (15:23) 5 miesięcy 5 dni 14 godzin i 29 minut temu

...a mówiąc zupełnie poważnie, to za katastrofę "Titanica" odpowiada wyłącznie jego kierownictwo. Żadne mumie, żadne dyjabły, żadne dyjamenty. Ciekawostką - dla Titanica na nie - jest również fakt, że w historii wielu armatorów przez szereg dekad poginęło mniej ludzi, niż zabrał ze sobą ten jeden niedorobiony "Titanic"!! Wśród tych wszystkich armatorów jest m. in. i nasz GAL (a włąściwie wszyscy trzej - bo i PTTO, i GAL i wreszcie PLO). O holenderskim NASMie już nie wspomnę (to ten HAL od "Rotterdamów"). A skoro już o HALu mowa - to dodam, że stocznia z Belfastu, która zbudowała swój Nr 401, zbudowała także pewien jednokominowy czteromasztowiec dla tegoż HALu. Statek miał ponad 17.000 BRT pojemności i nazywał się "Nieuw Amsterdam". Jest pierwszym z czterech "Nieuw Amsterdamów" w dziejach rotterdamskiego Armatora; najsławniejszy z nich pływał w latach 1938-73 i pochodził z... Rotterdamu. POstatni POLSKI transatlantyk to też statek holenderskiej budowy (czwarty "Maasdam" HALu właśnie).

odpowiedz

0
0
~Ten od Titanica 2014-04-14 (15:09) 5 miesięcy 5 dni 14 godzin i 43 minuty temu

Ciekawe, że podobne historie pojawiają się w parze "Wilhelm Gustloff" i "Robert Ley". Tam też - 33 lata później - występuje historia z przemalowywaniem nazw i takie tam rzeczy. Podobno "Leya" przemalowano na "Gustloffa" i to on miał wywieźć do Argentyny "Bursztynową Komnatę"...

odpowiedz

0
0
~Ja od Titanica 2014-04-14 (15:05) 5 miesięcy 5 dni 14 godzin i 47 minut temu

Ten Zarząd Handlu to jest de facto Ministerstwo Handlu Korony bryt.

odpowiedz

0
0
~rols1914 2014-01-19 (22:47) 8 miesięcy 7 godzin i 5 minut temu

ni9gdy nie mysilalam ze dowiem sie tak ciekawych zeczy o tytanic mysile ze to wspaniala strona na takie ciekawostki

odpowiedz

1
6
~Wiślak 2012-05-07 (13:43) 2 lata 4 miesiące 12 dni 16 godzin i 9 minut temu

Tak naprawdę Titanic miał 3 kominy :-) Jedna to była atrapa :-)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
2
~miko 2013-10-19 (18:49) 11 miesięcy 11 godzin i 3 minuty temu

kapitana nie interesowało co dzieje się na morzu bo uprawiali homoseksualny stosunek w otwory nosowe

odpowiedz

2
1
~mat 2013-10-19 (18:41) 11 miesięcy 11 godzin i 11 minut temu

był tam ostry melanż i rozpusta

odpowiedz

regulamin serwisu