
Tak bardzo znienawidzona przez wielu cebula, zwłaszcza wtedy, kiedy trzeba ją posiekać albo pokroić, stanowiła kiedyś także jedno z popularniejszych narzędzi do wróżenia.
W ramach kromiomancji, na warzywach wypisywano imiona osób, których jakość przyszłego życia poddawana jest osądowi. Im szybciej cebula kiełkowała, tym większa była szansa, że osoba, której imię na niej widnieje, będzie się cieszyć dobrym zdrowiem i bogactwem. Jeśli zaś w ogóle nie kiełkowała, mogło to oznaczać nadchodzącą chorobę albo tragedię.
Tagi: wróżenie | przyszłość

A u nas na wsi przyszłość przepowiadał Gienek Wąsacz.Im więcej pił, tym bardziej kreatywne było jego wizjonerstwo.Po trzech setkach skupiał się na przyszłości mieszkańców wioski, po czterech przepowiednie dotyczyły spraw powiatu, po pięciu kraju a po ośmiu ludziska wiedzieli co zdarzy się w całym wszechświecie w przeciągu najbliższych pięciu milionów lat.Precyzja widzeń Gienka oszałamiała nawet proboszcza parafii i dyskredytowała jego ostrzeżenia o dywersyjnej działalności szatana.Gienek był materialistą z krwi i kości, a niektórzy powiadali, że i z etanolu.Nie wierzył w anioły, diabły, krasnoludki i w swoje przepowiednie a za rzeczy, które widywał winą obarczał reakcje chemiczne w jego łepetynie po spożyciu ulubionych trunków. Jego dialektyczne podejście do życia nie zrażało do niego bogobojnych sponsorów proboszcza i często korzystali z usług wizjonera wychodząc z założenia, że co Gienek spartoli to modlitwa wyklepie.Ale Gienek rzadko się mylił i proboszcz z dnia na dzień tracił wpływy.Kościelny z organistą darzyli Gienka estymą niesłychaną, bo nim przyszło im coś zwędzić, lubili zasięgnąć informacji czy sprawa się wyda czy ujdzie im na sucho.Poza tym łączyła całą trójkę również miłość do płynów wysokoprocentowych a takie uczucia bywają trwałe i niezatapialne jak konstrukcja spławika.Bez odpowiedniej motywacji ciężko było Gienkowi wejść w stan świadomości, który określał "chemicznym buzowaniem we łbie".Niedopity cierpiał straszliwie bo jasność widzenia była słaba i dopiero kolejna setka wódki regułowała jako tako dostęp do zjawisk przyszłych.Podczas wielodniowych sesji konsumpcyjnych Gienek rozliczał zeznania podatkowe w dwadzieścia lat do przodu, sołtysowi szczegółowo opisywał , które prosiaki powinien zakupić za trzy lata, aby nie trafić na te z wyrodnieniem szynki a baby z okolic doskonale wiedziały z kim przyjdzie dzielić się mężami.Wieśka Mańkowa zatłukła łopatą babę z sąsiedniej wsi, bo Gienek przepowiedział, że Maniek do tej baby kiedyś zawita a ta otworzy mu drzwi w samych tylko majtkach.Gienek trochę przy tym namieszał, bo zasnął i nie zdążył dopowiedzieć, że Maniek i tak nie skorzysta z okazji, bo ma straszne bóle, których nabawił się podczas ostatniego strzyżenia owiec.Kobita zginęła bez potrzeby,ale Wieśka powiedziała, że profilaktyka ogólnie nie szkodzi a jeden przypadek nie zachwieje równowagą w przyrodzie.Gienek szalał najbardziej po mieszankach.Połowa maklerów giełdowych i innych złodziei uporczywie wisiała na gienkowych sztachetach a jego pies na migi przerażał natrętów bo dawno już stracił głos.Gienek był nawet raz uprzejmy przepowiedzieć bin Ladenowi, kiedy i jak dopadną jego sobowtóra i jaką z tego uczynią szopkę. Gienka już nie ma. Przejechał go walec.On to przewidział, ale lubił te maszyny i nie mógł oderwać oczu od toczącego się w jego kierunku stalowego giganta. Poległ bez krzyku, do końca analizując siłę, z którą walec wgniatał go w podłoże...
CÓŻ.. i pod nóż poszedł WRÓŻ.. bo każda wróżka odróżni jak płynie STRUŻKA.. poloniści od siedmiu boleści..
Od wrozek i spirytyzmu mamy sie trzymac z daleka bo to dzielo szatana. Bog nas przed tym ostrzega w swoim slowie Biblii!
Od wrozek i spirytyzmu mamy sie trzymac z daleka bo to dzielo szatana. Bog nas przed tym ostrzega w swoim slowie Biblii!
Pieprzycie farmazony a w przyszłym odcinku Rysiek z klanu umrze.
Osobiście wierzę w sny tzw prorocze.Nie stosuję senników. Jestem po kursach Silvy/pierwszy kurs zrobiłam w 1994r./ w snach dostaję odpowiedzi jest super.Dzięki odpowiedziom we śnie wiem jak postąpić ,jakiego dokonać wyboru itp. i co najciekawsze dzięki snom zawsze podjęte decyzje są najlepsze:)
Szukajcie Boga zamiast zabawiać się w przepowiadanie przyszłości.
a co z kotem, który poluje nie na myszy tylko krety
No to bylo za czasów kiedy arabowie byli poganami.CZczono wtedy boga Hubala i w jego świątyni wróżono za pomocą strzał.Na jedne z nicho po przeciwnych stronach napisane było:"obcy","czyustej krwi".I ktory napis wypadł takie bylo ojcostwo^^.A poropo wrożenia jesli ktoras z pan chce to z chęcią powróże z jej waginy^^.
Od jakichś trzech lat korzystam czasami z kart runicznych zamieszczonych jako dodatek w jakimś czasopiśmie. Zaglądam w te karty będąc pod wpływem złego nastroju lub innych negatywnych okoliczności. Zastanawia mnie głównie jeden zasadniczy fakt. Dlaczego pomimo intensywnego tasowania lub rozrzucania ich pod wpływem emocji w celu lepszego wymieszania i nadziei na prawdziwość wyniku LOSUJĘ CZĘSTO PUSTĄ KARTĘ. Głównie jako pierwszą lub drugą. Bardzo rzadko jako trzecią. CO TO OZNACZA.
Jedyną sensowna metodą z powyższych jest wróżenie ze snów. Sam często mam takie zjawisko i wiele osób także.
"Cywilizacja szóstego zmysłu" - poszukajcie sobie. Wszyscy mamy zdolności parapsychiczne. To potwierdzone...
Baba Wanga była niewidoma, Nostradamus przechrzczeniec pisał w hieroglifa stylu, do dziś w 90-95% nie wiadomo o co idzie. Przepowiednie bardzo rzadko są jednoznaczne i jasne. Dopiero po wydarzeniu stają się czasami faktem. jednak coś w tym jest. Moja Mama w latach 50. czytała mi przepowiednie, że Polak zostanie papieżem. Oczywiście traktowałem to jako bzdurę dopóki nie został!!! Najbardziej guzik wartymi przepowiadaczami są Jankesi.
Ten dar posiadają osoby, które przeżyły śmierć kliniczną.
Jak zostać jasnowidzem? Wystarczy się nim ogłosić. Resztę załatwią media. Vide Jackowski.