Ten pojazd miał zrewolucjonizować przemysł motoryzacyjny. Dzieło J.H. Purvesa zostało pomyślane jako szerokie koło, we wnętrzu którego umieszczona była kabina. Po nadaniu maszynie pędu poruszała się oczywiście jedynie obręcz, a wewnętrzna kabina była unieruchomiona.
Na podobnej zasadzie działa obecnie monokołowiec, czyli "samochód" jednokołowy, ale po pierwsze - nie odniósł on spektakularnego sukcesu, a po drugie - nie ma w nim już nic z ducha pojazdu wymyślonego przez Purvesa.