Bo ludzie niestety zawsze widzą, to co złe.
Weźmy choćby Jana Pawła II(nie wspomnę już o tym, że kilka lat temu, nie wiem dokładnie kiedy, wymyślono "JP", które naprawdę zbezcześciło Jego osobę z tego względu, że wcześniej JP, kojarzyło się tylko i wyłącznie z Janem Pawłem, a teraz? Teraz to jakaś paranoja....), który był człowiekiem, wysłannikiem Boga, tak cudownym i pięknym, że brak mi słów. Dlaczego nie widzimy tego? Widzimy za to księży, którzy wykorzystują seksualnie małych chłopców, chrześcijan, którzy potępiają część świata, etc, etc... Nic nie jest idealne. Ale sądzę, że ludzie, którzy potępiają religię chrześcijańską, niech najpierw zastanowią się nad swoim życiem i nad tym, co Oni dają od siebie, dla innych, jak żyją, jak interpretują Świat i jaki mają stosunek. NALEŻY BOWIEM SZANOWAĆ KAŻDEGO CZŁOWIEKA I KAŻDĄ RELIGIĘ.
Poza tym powszechnie jest przyjęte, że chrzescijaństwo to główna gałąź religijna. Nie wiem kiedy nastąpiła tak OLBRZYMIA nagonka na tę religię, ale sądzę, że nie wcześniej niż 20 lat temu. Nagle przeszkadza krzyż, który obraża uczucia, msza w Kościele, pielgrzymki czy procesje.
Mnie to... bawi. Wybaczcie, ale cholernie mnie to bawi. Nie jestem idealnym człowiekiem, ale nie potępiaj chrześcijaństwa, buddyzmu czy islamu. Ważne, by człowiek się w czymś odnalazł. Reszta, to Jego sprawa.