przecież on zrobił to specjalnie. po tylu latach więzieniach nie potrafił żyć na wolności. nie miał nikogo i niczego, nawet pracy i perspektyw na unormowanie życia. kto by go zatrudnił? tak więc to co zrobił było prostsze niż oczekiwanie nierealnego. nikogo nie skrzywdził, a zapewni sobie miskę jedzenia być może do końca życia