Galeria

Najstraszniejsze chińskie tortury
(fot. Thinkstock)

Najstraszniejsze chińskie tortury

Na przestrzeni ostatnich stuleci w Chinach zachodziły dynamiczne zmiany. Jedno się nie zmieniło - nawet za niewielkie przewinienie bądź sprzeciw wobec ciała przywódczego zawsze groziła tam śmierć, niekiedy poprzedzona przerażającymi torturami.

Różnica polega na tym, że dziś nie do zaakceptowania jest przeciwstawienie się szeregowego obywatela władzy ludowej, a kiedyś tragicznie kończyli ci, którzy wykazywali nieposłuszeństwo wobec cesarza.


Tagi: niezbadane kultury | makabra


oceń
6
10
Podziel się
[1/6] następne »


Opinie (119)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~lolek:)))))))) [2011-05-06 19:28]

do autora: hehehehehehehe serio? :)))))))))))))))))))))))))))))) fakt, zbrodnie na wołyniu, rzeź hugenotów czy inne tam represje stalinowskie się chowają. hehehehe :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~&6666 [2011-03-07 22:53]

tortury
zapraszam do oglądnięcia dokumentu FACE of DEATH tam na przykładzie można zobaczyć jak rozrywany jest człowiek po przez przywiązanie lin do kończyn . a co powiecie jak w dawnych czasach chyba za króla HERODA z konstruowano byka z mosiądzu po to by wrzucając nieszczęśnika mógł się żywcem smażyć

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rick [2011-03-07 21:58]

Brawo ludzkości, zabijanie opanowaliśmy do perfekcjii
Dlaczego uzdrawianie chorych ludzi przychodzi nam z takim trudem? A propo tortur, armia USA i CIA dalej stosują te i inne metody tortur nawet dzisiaj pod pretekstem walki z teroryzmem.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Nick [2011-03-07 21:45]

E tam...
Największe wrażenie zrobiła na mnie książka "Ciudad Trujillo". Książka na faktach o dyktaturze na Dominikanie. Obdzierali człowieka ze skóry i żywego wyrzucali na lotnisko. Słońce dokonywało reszty. Albo tortury w Saddamowskim Iraku. N.p. zamykanie człowieka w pojemnikach o wielkości 40x50x60 cm. Delikwenci byli tam trzymani do śmierci czyli... bardzo długo. Człowiek to jednak największe bydle jakie chodzi po ziemi.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Iga [2010-05-21 22:54]

Autor zapomnial wspomniec o bambusie.
Przywiazywano delikwenta nad rosnacym bambusem. Bambus rosnie dosc szybko w porownaniu z innymi roslinami, ale na tyle wolno, ze wbijajac sie w cialo powodowal niewyobrazalne cierpienia i powolna smierc. Smiers Azji na palu to pestka w porownaniu z bambusem.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~torquemada [2010-11-27 00:11]

1. Vlad Palownik 2. Postać historyczna Bułgarii

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~joa [2010-04-09 23:03]

Diabelska wladza
Zwyrodnienie i tyle...jakie geny musi posiadac osoba ktora ktora trudni sie torturowaniem innych ??? i powiem wam jedno gdyby nie diabelska wladza jaka jest na ziemi ci ludzie nie mieli by miejsca na tej ziemi,ale ze to wy wybieracie tych na pozor inteligetnych na stanowiska wladzy,a wladzy taci zwyrodniali sa potrzebni wiec i wasza wina jest tego okrocienstwa...a wybieracie ich dlatego ze wam obiecuja a wy chcecie jak najwiecej i dajecie posluch falszywym prorokom...bo prawdziwy prorok wam nieda tego czego wy swiadomie pragniecie...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~ateista [2010-04-09 22:33]

Eee tam...
Przy słynnym nabiciu na pal to te przykłady to pikuś ;p Dracula (Palik - postać historyczna Węgier, zagorzały przeciwnik islamu, katolik) nabijał wszystkich jeńców i przeciwników na pal, w sposób następujący: wiązano nogi delikwenta, drugi koniec sznura był przywiązany do koni. Naostrzony pal kładziono między nogi oponenta ;) Konie ustawiały takiego do pionu. A on mógł umierać do 5 dni ;) Powoli i w męczarniach.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rzymskokatolik [2010-05-19 12:40]

Były lepsze
Kościół rzymsko katolicki miał lepsze sposoby torturowania ludzi. Palenie na stosie to był już finał. To co się działo przed spalenie miało naukowo opracowane metody. Żadne azjatyckie czy afrykańskie metody im nie dorównywały. O! Święta Inkwizycjo!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~jiggy [2010-05-18 22:29]

tortury...
...a w chińskich celach śmierci skazańcy muszą słuchać disco-polo !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~giotto [2010-05-17 20:11]

to smieszne
to są tortury? najstraszniejsze? śmieszne. azjaci wymyślili duzo lepsze i to bardzo dawno,Opiszę dwie- pierwsza: torturka beczki wody. skazańca przywiązywano tak ,że głowę miał sztywno i nie mógł nią poruszyc . Nad głową zawieszano beczkę pełną wody i robiono tak zmyślnie otwór,że co pewien, krótki czas, kapała kropla wody. Dokładnie w to samo miejsce ,na głowę skazańca.Po wykapaniu całej beczki nigdy nie stwierdzono , skazaniec przeżył. Przyznaję, kulka jest podobna.Druga torturka , dotyczy bambusa, Skazańca układano ok. 0,5 m nad ziemią na rusztowaniu z bambusa i przywiązywano bardzo sztywno,tak żeby nie mógł sie poruszac.Następnie sadzono pod nim bambus.Bambus rośnie błyskawicznie. Ostre końce bamubsa przerastały ciało skazańca ,który umieral w niewyobrażalnych męczarniach. Metodę tę stosowano wobec jeńców australijskich w czasie II wojny światowej. Tortury opisane przez Was stosowały zwykłe wojska japońskie, "elita" kempeitai miała w zanadrzu znacznie wymyślniejsze i okrutniejsze "metody".Ale, jak wiemy, NKVDi Gestapo mialy też " niezłe" sposoby na 'nieposłusznych.Przy czym wiem ,że przed II wojną światową, Gestapo było wysyłane na nauki do ZSRR.Oglnie, o metodach NKVD ,z ktora nawet kempeitai nie mialo szans ,mozna poczytac w ksiazce Archipelag Guag Solzenicyna,polecam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~brzydal2000 [2010-04-02 17:08]

Szczerze mówiąc, to wszystko nic w...
...porównaniu do europejskiej inkwizycji. W niej pracowali prawdziwi specjaliści od wyciągania informacji! :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~luis [2010-04-09 21:08]

Pierwszy raz
spotkałem się z tym w jednej z autobiograficznych książek Francisa Clifforda (Księżyc w dżungli, albo inna). Stosowali to Japończycy podczas walk w Azji Płd-Wsch. Ścinali bambus, wbijali cztery kołki w ziemię i na nich wieszali delikwenta nad bambusem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~y [2010-04-09 20:19]

to nieźle karmili jak wytrzymał kilka miesięcy
i nieźle leczyli jak w tej samej pozycji nie doznał chociażby martwicy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Made in China [2010-04-02 16:08]

eee tam, chłopaki z Poznania robią to jeszcze drastyczniej
mowa tutaj o gangach

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Rat [2010-04-03 12:23]

Czytaliście rok 1984?
W książce był opis tortury gdzie zakładano człowiekowi na głowę klatkę ze szczurami. Wściekłe gryzonie były odpowiednio wcześniej głodzone. Gdy spotkały na swojej drodze nieszczęśnika wygryzały mu oczy, przez policzki smakowały język. To dopiero musiałą być okropna tortura.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~r [2010-04-09 18:05]

rozcinanie
Delikwenta wieszano głową w dół i rozcinano go od krocza. W większości przypadków tracił przytomność dopiero gdy piła dochodziła do głowy. Ale to raczej szybka śmierć niż tortura. Innym sposobem była kropla wody spadająca z dużej wysokości w dokładnie ten sam punkt na głowie. Po kilku tygodnia delikwent miał dziurkę w czaszce.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ruppert [2010-04-02 15:37]

Koło tortur stosowanych przez inkwizycję to pokuś
Wystarczy zaglądnąć do jednej z zachowanych izb tortur w kilku zamkach europejskich np. Tower aby zrozumieć,że zbydlęcenie rodzaju ludzkiego ( bez obrazy bydła )jest przerażające. Aby ośmieszyć opisane w projekcji tortury chińskie przytoczę tylko jedną rodem z Indii, która może rozpalić wyobraźnię ; " Skazańca sadzano dokładnie nad otworem w blaszanym pojemniku, następnie do środka pojemnika wpuszczano szczura i pojemnik od dołu podgrzewano "! Śmierć skazańca była nie do opisania okrutna i okropna !

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Zbych [2010-04-09 16:56]

Drakul
Masz rację z Vladem Palownikiem. Co ciekawe, jego syn również zyskał przydomek - po tatusiu:) Nazwano go synem diabła, z języka rumuńskiego oznacza to "Dracula" chyba wiecie o kogo chodzi - mówiono o nim, że pił krew swoich wrogów i nieposłusznych poddanych, stąd właśnie mit o wampirze. A co do domniemanego okrucieństwa inkwizycji: guzik prawda! Otóż sami inkwizytorzy byli zazwyczaj tylko śledczymi, którzy tropili wszelkie objawy herezji, oraz kimś w rodzaju prokuratorów. Jeśli podejrzany przyznał się do winy odstępstwa od wiary, jedyną karą była zwykle surowa pokuta, nie tortury. Tortury stosowano w ostateczności, i o nie przez inkwizycję, ale przez sądy świeckie (brachium saeculare), którym przekazywano podejrzanego zaprzeczającego swojej winie wbrew twardym przeciw niemu dowodom. Skąd mit o okrucieństwie inkwizycji? Dawno temu postała pewna książka: Maleus maleficarum, Młot na czarownice opisująca sposoby tropienia, rozpoznawania i walki z czarownicami (to z niej pochodzi niezawodny sposów, aby związaną kobietę np. w klatce wrzucić do wody, jeśli jakoś wypłynie, jest czarownicą, jeśli nie - no cóż, była niewinna:D). Jednak wbrew powszechnej opinii, inkwizycja nie korzystała raczej z tej książki, gdyż była zbyt brutalna i absurdalna. Drugim powodem pojawienia się mitu jest zbytnia nadgorliwość niektórych z braci inkwizytorów, wiadomo - czarne owce zdarzają się. I potwierdzam, sąd inkwizycyjny, był jednym z najnowocześniejszych sądów tamtych czasów, a sami inkwizytorzy, byli wykształconymi w wielu dziedzinach ludźmi. I zanim pojawią się odpowiedzi do mojego posta różnych maniaków, poczytajcie o inkwizycji coś innego, sam J. Piekara i A. Sapkowski nie wystarczą. Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~onomatopeja [2010-04-08 16:23]

:D
Szczury pany

odpowiedz