Hey, ja znam osobę, która przeszła śmierć kliniczną i znalazła się w tunelu ze światła, spotkała postacie za równo emanujące pozytywną jak i negatywną energią. To, co przeżyła wystarczy, by wierzyć do końca życia, ale nie koniecznie stać się fanatykiem jakiejś religii czy sekty. Co się z jej wiarą stało? Chodzi na spotkania różny religii, w jej życiu na prawdę widać czym jest ekumenizm. Za wszelką cenę chce uzyskać wolność umysłu, jak najwięcej się dowiedzieć, poznać i po pierwsze rozmawiać. To się nazywa poszukiwaniem Boga!!! Jest człowiekiem niezwykle twórczym, przyjaznym i emanującym dobrą energią. Uważa, że religie jeżeli każą się podporzadkowac bezkrytycznie swoim nakazaom zamykają ludzi przed poznaniem świata. Jest osobą wykształconą i uważa, że nauka czasami odbiera człwoiekowi godności i religie to samo też czynią, gdy brakuje w nich wewnętrzego rozliczenia się z nieprzestrzeganiem głoszonych zasad. Myślę, że Bóg po to w ten spoóśb doświadcza ludzi, by pokazac, że istanieje wiele dróg dotarcia do Niego i każda ma sój sens. Dlatego religie, które zwalczają inne i nie uczą pojednania i rozumienia innych po prostu dają fałszywymi drogami rozwoju duchowego.Podstawą ist eninia cżłowieka powinno być dobro i wolność wewnętrzna, równowaga i prawdomówność. Każdy może błądzić i jest to naturalne. Jeżeli ktoś nie pyta, to nie poznaje.