Sawanci - żywot niezwykły
Środy są zawsze niebieskieDaniel Tammet urodził się w środę 31 stycznia 1979 r. we Wschodnim Londynie, w średnio zamożnej rodzinie, jako najstarszy z dziewięciorga rodzeństwa. Wkrótce po porodzie zdiagnozowano u niego zespół Aspergera - chorobę mieszczącą się w spektrum autyzmu. Nieustanny płacz małego Daniela uśmierzało jedynie bujanie kołyską lub inny monotonnie powtarzający się ruch. Jako dziecko nigdy nie bawił się zabawkami ani też nie nawiązywał kontaktu z rówieśnikami. W wieku czterech lat uległ atakowi epilepsji, po którym zaczął postrzegać liczby w całkowicie odmienny sposób. Wkrótce zorientowano się, że jest także sawantem, a jego widzenie świata można określić mianem synestezji.
- Moimi zabawkami i najlepszymi przyjaciółmi zawsze były liczby - wspomina Tammet. - Cyfry i liczby miały dla mnie swoje kolory, kształty, strukturę powierzchni, a nawet osobowość. Odkąd pamiętam, mogłem podróżować po przestrzeniach swojego umysłu, zapełnionych pofałdowanymi krajobrazami stworzonymi z różnych liczb. Nawet dni tygodnia miały swoje kolory.
Dzięki wysiłkowi matki, która zmuszała go do brania aktywnego udziału w życiu rodziny i opieki nad ośmiorgiem młodszego rodzeństwa, Tammet uniknął wielkiej pułapki autyzmu i nie zamknął się całkowicie w swoim wewnętrznym świecie.
- Moja matka stale ze mną pracowała, przypominając mi, abym zwracał na wszystko uwagę. Chodziłem, obserwując, co dzieje się dookoła, choć było to dla mnie bardzo bolesne - mówi sawant. Daniel ukończył szkołę średnią i poszedł na studia, nie korzystając z żadnych przywilejów i udogodnień, przysługujących osobom niepełnosprawnym. Nie przydzielono mu nawet opiekuna, który wspomagałby go w funkcjonowaniu w środowisku uczelnianym.

» Aby przetrwać, zaczęli zjadać ciała zmarłych. Najbardziej mroczne katastrofy lotnicze (7)
» Co się dzieje, gdy człowiek przestaje sypiać? (11)
» 10 najbardziej kontrowersyjnych bohaterów z okładki magazynu "Time" (12)